fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Uczelnia bez zgody ministra stworzy nowe kierunki

Od 2011 r. szkoły wyższe nie będą potrzebowały zgody ministra, by tworzyć kierunki i nowe programy
To przełom w kształceniu studentów – mówi „Rz” prof. Barbara Kudrycka, minister nauki. – Uczelnie będą samodzielnie tworzyć nowatorskie programy studiów. Będą mogły uwzględnić przy tym potrzeby lokalnych rynków pracy i oczekiwania studentów – zapowiada.
Tworzenie kierunków przez uczelnie, które mają możliwości nadawania habilitacji, umożliwiają zapisy w projekcie zmian ustawy o szkolnictwie wyższym. Dziś ma go przyjąć rząd.
– Uczelnie będą miały jedynie obowiązek przekazywać ministerstwu informacje, że otworzyły nowy kierunek, np. prawno-ekonomiczny – dodaje minister.
Obecnie szkoły wyższe mogą otwierać kierunki, które są na ministerialnej liście. Mają one sztywno określone standardy kształcenia. A na nowatorskie studia, np. łączące zagadnienia z różnych obszarów nauki, potrzebna jest zgoda ministra.
Na czym polega zmiana? Projekt mówi o wprowadzeniu do systemu kształcenia tzw. krajowych ram kwalifikacji (KRK).
– Nowy system ma być nastawiony na efekty kształcenia – wyjaśnia prof. Zbigniew Marciniak, wiceminister nauki.
Resort nie będzie już określał kierunków studiów z wyliczeniem, ile godzin trzeba przeznaczyć na jaki przedmiot, ale określi, jakie mają być efekty kształcenia w trzech obszarach: wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych.
– Zarzuca się naszemu szkolnictwu wyższemu, że kształci teoretyków, a nie absolwentów potrzebnych rynkowi pracy. Sztywna lista kierunków, jaką w tej chwili mamy, utrzymuje ten stan – mówi prof. Marciniak.
Wprowadzanie KRK będzie wymagało od uczelni, by w swych programach uwzględniły np. zajęcia z wykorzystaniem pracy zespołowej. Osiąganie efektów kontrolować ma Polska Komisja Akredytacyjna.
Te zapisy ustawy środowisko akademickie chwali. – Wprowadzenie KRK uelastycznia proces projektowania studiów i otwiera możliwości kreacji własnych programów przez uczelnię – przyznaje prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich.
Dodaje, że projekt zawiera też zapisy, które rektorzy krytykują. Chodzi o sztandarowy pomysł prof. Kudryckiej – Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące (KNOW). Projekt zakłada, że w konkursie wyłoni się ośrodki, które przez pięć lat otrzymają dodatkowe dofinansowanie.
– KNOW w istocie będą dostawać rodzaj nagrody za poprzednie osiągnięcia. Taki sposób finansowania jest sprzeczny ze strategią rozwoju uczelni przyjętą przez środowisko i już przyjętymi ustawami dotyczącymi finansowania nauki, w których kładzie się nacisk na finansowanie zadań, a nie istnienie samych instytucji – dodaje prof. Woźnicki.
Jeśli rząd przyjmie projekt ustawy, w październiku trafi on do Sejmu. Ustawa weszłaby w życie za rok.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA