fbTrack

W Korei Północnej reżim stoi w obliczu poważnego kryzysu

Żywy obraz utworzony przez widownię zgromadzoną na stadionie w Phenianie podczas jednej z licznych oficjalnych uroczystości mobilizujących naród do obrony przed zagrożeniem z zewnątrz
AP
Jedynym spoiwem Korei Północnej jest brutalna siła. Zza coraz mniej szczelnego kordonu dochodzą jednak głosy, że niektórzy poddani zdają się przezwyciężać swój strach
Dwie Koree weszły w niebezpieczną fazę swoich zawikłanych relacji. W przemówieniu z 24 maja prezydent Korei Południowej Lee Myung Bak ogłosił zawieszenie relacji handlowych z Phenianem, zabronił statkom z Północy przepływania przez południowokoreańskie wody terytorialne i zapowiedział natychmiastowe kroki odwetowe w przypadku jakiegokolwiek naruszenia przez Północ przestrzeni lądowej, morskiej lub powietrznej Południa.

Korea Północna odpowiedziała, nazywając Lee zdrajcą i kanalią, i ogłosiła, że na jakiekolwiek posunięcia wojskowe Południa odpowie zmasowanym atakiem. Jeden z północnokoreańskich dowódców zapowiedział ostrzelanie południowokoreańskich głośników, jeżeli Seul wróci do dawno zarzuconej emisji programów propagandowych wzdłuż strefy zdemilitaryzowanej. Od wystąpienia Lee wszechpotężny lider Północy Kim Dzong Il przestał się na kilka tygodni pojawiać publicznie, tak jak to miał w zwyczaju robić w przeszłości za każdym razem, gdy żyw...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL