fbTrack

Finanse

PAIiIZ: Utrzymać modę na Polskę

Wśród negocjowanych przez PAIiIZ projektów najwięcej związanych jest z branżą motoryzacyjną, i to zarówno produkcją komponentów, jak i samochodów
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Agencja inwestycyjna negocjuje obecnie 143 projekty o wartości 5,3 mld euro. Dzięki nim mogłoby powstać prawie 35 tys. nowych miejsc pracy. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie... urzędnicy
– Na świecie zapanowała moda na Polskę. Firmy nagle zauważyły dobry stan naszej gospodarki, to, że Polska jest dużym krajem, a co dziesiąty student w Europie jest Polakiem – mówi Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Gdyby wszystkie inwestycje negocjowane przez PAIiIZ wypaliły, powstałoby prawie 35 tys. miejsc pracy – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”. – Zazwyczaj sukcesem kończy się ok. 60 proc. projektów – przyznaje Majman. Wśród negocjowanych projektów najwięcej związanych jest z branżą motoryzacyjną, i to zarówno produkcją komponentów, jak i samochodów. Ich liczba wzrosła z 16 rok temu do 25 obecnie. Coraz więcej zagranicznych firm chciałoby także w Polsce zainwestować w produkcję wyspecjalizowanych urządzeń elektronicznych (wzrost z 1 do 13 projektów).
Wzmożone zainteresowanie zagranicznych koncernów rozwojem działalności w naszym kraju widać było wyraźnie już w pierwszym półroczu. Z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że w tym okresie zagraniczne firmy zainwestowały nad Wisłą prawie 6,3 mld euro (rok wcześniej kwota ta sięgała 3,5 mld euro). – Znaczący napływ inwestycji bierze się stąd, że skończył się kryzys. Firmy, np. w Azji, przyjęły strategię, by kupować teraz, gdy jest taniej – mówi „Rzeczpospolitej” Adam Żołnowski z PwC, były szef PAIiIZ. – Ale też w Polsce jest unikalny system zachęt dla inwestorów. Jeśli porównują oni lokalizacje w Europie Środkowo-Wschodniej i w Polsce, gdzie mogą dostać w gotówce 30 proc. tego, co zainwestują, to czasem aż trudno im w to uwierzyć. Program „Innowacyjna gospodarka” się sprawdza – dodaje. Niebawem może się to skończyć. Ministerstwo Finansów chce drastycznie ograniczyć dostęp zagranicznych firm do zachęt. Pomiędzy Ministerstwem Gospodarki, przyjaznym inwestorom, a resortem finansów trwa o to ostry spór. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że na początku września – na polecenie premiera – ma zostać wypracowany wspólny projekt obu resortów nowego podejścia do zachęt finansowych oferowanych inwestorom. MF chce także zablokować możliwość jednoczesnego korzystania ze wszystkich trzech rodzajów wsparcia dostępnych w naszym kraju i w państwach, z którymi konkurujemy o inwestycje. Są to: granty przyznawane z funduszy UE, zwolnienia z podatku PIT i CIT, zwolnienia z podatków lokalnych, a także granty rządowe. Resort chce nawet całkiem zrezygnować z tych ostatnich. – Ministerstwo Finansów uznało, że skoro jesteśmy tacy atrakcyjni, to powinniśmy w ogóle zrezygnować z jakichkolwiek zachęt – mówi Sławomir Majman. Zdaniem Tomasza Konika, partnera w firmie doradczej Deloitte, MF uaktywniło się „w niewłaściwej dziedzinie i w niewłaściwym czasie”. Jego zdaniem realne jest zagrożenie, że zagraniczne firmy, zniechęcone kłopotami w Polsce, przeniosą się gdzie indziej. – Moda na Polskę może się szybko skończyć. Nie mówiąc już o tym, że inwestorzy fatalnie reagują na zmianę reguł gry – ostrzega. – Dzisiaj modny jest nasz kraj, za rok może to być Mołdawia. Wobec niejasnych przepisów i przeciągających się procedur uciekają np. inwestorzy z łódzkiej strefy ekonomicznej.Według informacji „Rz” dwóch dużych inwestorów, którzy chcieliby w Polsce umieścić swoje centra obsługi biznesu, czeka właśnie na wyjaśnienie, czy będą mogli skorzystać z zachęt. – Problem w tym, że zdaniem MF takie centra nie powinny być lokowane w strefach – mówi prezes PaIiIZ.– W innych krajach rządy zabiegają o dużych inwestorów, u nas jest odwrotnie – to inwestorzy muszą zabiegać o wsparcie. Co do zamierzeń ministerstwa finansów, to one nie dziwią. Resort zawsze patrzył na inwestorów okiem księgowego – podkreśla Mirosław Marek, wiceprezes firmy doradczej DGA. [i]współpraca Artur Osiecki, kbac[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL