fbTrack

Biznes

Dobre perspektywy na rynku słodyczy

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Branża cukiernicza praktycznie nie odczuła spowolnienia. Analitycy spodziewają się, że w tym roku wartość rynku słodyczy wzrośnie o 5 – 7 procent
Ponad 6,4 mld zł jest wart krajowy rynek słodyczy – wynika z najnowszych danych firmy badawczej Memrb.
Najwięcej wart jest rynek czekolady – stanowi aż jedną piątą całej sprzedaży słodyczy. Liderem jest tu amerykański koncern Kraft Foods. Ma 34 proc. rynku. Za nim, z 24 proc., znajduje się Wedel. Jego nowy właściciel, japoński koncern Lotte Group, na razie nie ujawnił swojej strategii w zakresie rozwoju tej marki. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, planuje to zrobić w przyszłym miesiącu. Znaczący udział w rynku słodyczy ma również segment pralin (20 proc.). W nim liderem jest Wedel. Ma około 24 proc. udziałów. Za nim znajdują się Storck (14 proc.) oraz Ferrero (również 14 proc.).
Zdaniem analityków cały rynek słodyczy ma przed sobą dobre perspektywy. Spodziewają się, że w tym roku jego wartość wzrośnie o 5 – 7 proc. Czołowi gracze w branży deklarują, że zamierzają rosnąć zdecydowanie szybciej. – Dlatego inwestujemy i zwiększamy moce produkcyjne – podkreśla Dariusz Orłowski, prezes Wawelu. W tym roku spółka zainwestuje około 20 mln zł. W przyszłym roku powinna to być podobna kwota. Wawel ma za sobą bardzo udane I półroczne 2010 r. Jego zysk netto się podwoił i przekroczył 18 mln zł. Pozytywnie zaskoczył też inny znaczący gracz, firma Mieszko. Wypracowała w I półroczu prawie 3 mln zł czystego zarobku. To trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Analitycy podkreślają, że branża cukiernicza jest jedną z nielicznych, które praktycznie nie odczuły spowolnienia gospodarczego. Największe ryzyko związane jest z wahaniami cen surowców, które w ostatnim czasie mocno drożeją. Dotyczy to szczególnie ziarna kakaowego. – Wysoka cena surowców jest istotnym ryzykiem. Ale dotychczas nie stanowiła ona przeszkody w zwiększaniu zysków przez firmy z tej branży – mówi Tomasz Manowiec, analityk Biura Maklerskiego BGŻ. Eksperci podkreślają też, że rośnie znaczenie produktów sprzedawanych pod markami własnymi sieci handlowych (tzw. private labels). Jednym z czołowych graczy w tym segmencie są Zakłady Przemysłu Cukierniczego Otmuchów. Żeby zwiększyć swoje udziały rynkowe, spółka szykuje się do wejścia na giełdę. Pieniądze pozyskane ze sprzedaży akcji przeznaczy na zwiększenie mocy produkcyjnych oraz na sfinansowanie przejęć konkurencyjnych zakładów. Planowana wartość oferty publicznej to kilkadziesiąt milionów złotych. We wtorek spółka opublikuje prospekt emisyjny. Będzie czwartą firmą z tej branży notowaną na GPW. Dołączy do Jutrzenki, Mieszka i Wawelu. – Specjalizacja w markach prywatnych to ciekawy sposób na biznes. A biorąc pod uwagę, że segment private labels w długim terminie będzie się szybko rozwijał, to Otmuchów może zdrowo „namieszać” wśród giełdowych producentów słodyczy – uważa Marcin Sójka, analityk Domu Maklerskiego Banku BPS. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=k.kucharczyk@rp.pl]k.kucharczyk@rp.pl[/mail][/i] [ramka][b]Prognoza[/b] W latach 2009 – 2014 światowy rynek słodyczy może wzrosnąć średnio o prawie 8 proc. – prognozuje firma badawcza Euromonitor International. Najszybciej będzie się rozwijał w Europie Wschodniej, Azji i Ameryce Łacińskiej. W tempie dwucyfrowym może też rosnąć sprzedaż w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Z kolei w Ameryce Północnej, Australii i Europie Zachodniej rynek słodyczy jest już bliski nasycenia. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL