fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

„Solidarni 2010 – część druga”

Autorzy głośnego dokumentu pracują nad jego kontynuacją. Fragmenty obrazu trafią pod koniec przyszłego tygodnia do Internetu
– Już od momentu pierwszej emisji „Solidarnych 2010” wiedziałam, że musi powstać ich kontynuacja – mówi „Rz” Ewa Stankiewicz, reżyserka filmu.
Obraz ten był zapisem wydarzeń pod Pałacem Prezydenckim w czasie żałoby narodowej po katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia. Prace nad drugą częścią o roboczym tytule „Solidarni 2010– część druga” ruszyły miesiąc po katastrofie. To wtedy Ruch 10 kwietnia zorganizował pod Pałacem Prezydenckim spotkanie w celu upamiętnienia ofiar. Kilka tysięcy osób, które przybyły, zapaliło znicze, złożyło kwiaty i wspólnie się modliło.
– A my włączyliśmy kamerę i tak jak poprzednio, pozwoliliśmy ludziom mówić– wyjaśnia Stankiewicz. W drugiej części filmu ma być jednak mniej rozmów, a więcej obrazów pokazujących emocje i zachowania ludzi. Pojawią się także głosy oponentów Lecha Kaczyńskiego, których brak stał się jedną z przyczyn ostrych słów krytyki, jakie posypały się pod adresem autorów za pierwszą część filmu. Zarzucano im m.in. nierzetelność i jednostronność. – Kiedy szok minął, uzewnętrzniły się głosy krytyczne. Pod pałacem zaczęli demonstrować także przeciwnicy śp. prezydenta i ich punkt widzenia też pokażemy – tłumaczy autorka dokumentu. Zakończenie prac nad filmem ciągle się jednak przesuwa. – Życie dopisuje kolejne wątki. Obrona krzyża stała się niespodziewanie punktem kulminacyjnym – wyjaśnia Stankiewicz. Dokument „Solidarni 2010” wyemitowała TVP 1, według danych AGB NMR dla portalu Wirtualnemedia.pl. obejrzało go 1,6 mln widzów. Czy telewizja publiczna wyemituje także drugą część? – Nie są prowadzone żadne rozmowy na ten temat – mówi „Rz” Stanisław Wojtera, rzecznik TVP. – Robimy wstępne rozeznanie, ale dopóki nie będę mógł zaprezentować gotowego produktu, nie chcę o niczym przesądzać – twierdzi Robert Kaczmarek, producent filmu. A Jan Pospieszalski, współautor „Solidarnych 2010”, dodaje: – Mamy świadomość, że zmiany w KRRiT, za którymi pójdą zmiany w mediach publicznych, nie będą raczej sprzyjać tego typu przekazowi. Autorzy są jednak zdeterminowani. Jak twierdzi Ewa Stankiewicz: – Wielokrotnie byłam bezpodstawnie atakowana, ale nauczyłam się, że na kłamstwo i manipulację trzeba reagować. Jan Pospieszalski: – Wiem jedno, to, co się dzieje po 10 kwietnia w Polsce, trzeba rejestrować, i my to robimy. – W ostateczności wrzucimy film do Internetu – mówi Robert Kaczmarek. Fragmenty dokumentu „Solidarni 2010 – część druga” już pod koniec przyszłego tygodnia będzie można obejrzeć na stronie www.filmopengroup.pl. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.baranowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA