fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Pranie pieniędzy: nowe obowiązki – nowe zagadki

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Wykonywanie wszelkich obowiązków wynikających z ustawy o praniu pieniędzy można zlecić podmiotom świadczącym usługi outsourcingowe – twierdzi pracownik instytucji finansowej, aplikant radcowski
Z zadowoleniem przeczytałem artykuł mec. Jakuba Pyszyńskiego (“Rz” z 23 czerwca, [link=http://www.rp.pl/artykul/497842.html]"Pranie pieniędzy: nowe obowiązki instytucji"[/link]) o trudnościach związanych ze stosowaniem znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Z zadowoleniem, gdyż jej stosowanie nastręcza wielu trudności interpretacyjnych wynikających z pewnych niedoskonałości tej ustawy.
Autor zauważa, że współpraca towarzystwa funduszy inwestycyjnych z dystrybutorem jego jednostek (z których każdy jest instytucją obowiązaną) może się opierać na dwóch podstawach prawnych: art. 9h i art. 9i [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=327942&tresc=1&wid=327993#R.7.]ustawy o praniu pieniędzy[/link]. Rzeczywiście, są to jedyne przepisy zezwalające na zlecenie wykonywania czynności związanych z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy oraz odpowiednio na przyjęcie, że zostały one wykonane.
W mojej ocenie jednak dyrektywa 2005/60/WE, która stanowiła przyczynę nowelizacji, została w tym zakresie nieprawidłowo implementowana do polskiego prawa. Art. 9h jest kopią art. 14 dyrektywy. Niestety, nasz ustawodawca zignorował art. 16 ust. 1 oraz art. 19 dyrektywy, które wyraźnie stanowią, że art. 14 odnosi się wyłącznie do przyjmowania za wykonane środki bezpieczeństwa podjęte przez inną instytucję finansową, i explicite dopuszczają outsourcing wykonywania obowiązków związanych z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy.
Wobec tego, mając na uwadze możliwość bezpośredniego stosowania dyrektywy w sytuacji, gdy jest ona korzystniejsza dla podmiotu niż prawo krajowe, należy uznać, że można zlecić wykonywanie wszelkich obowiązków wynikających z ustawy innym podmiotom. Obowiązki te będą wykonywane przez podmioty świadczące usługi outsourcingowe w imieniu instytucji obowiązanej. Oczywiście, odpowiedzialność za ich prawidłowe wykonanie wciąż będzie spoczywać na instytucji obowiązanej, a podmiot je wykonujący będzie ponosił wobec instytucji obowiązanej jedynie odpowiedzialność kontraktową.
Podniesiona przez mec. Pyszyńskiego kwestia wydaje się więc stosunkowo prosta do rozstrzygnięcia i regulator powinien podzielić opisane stanowisko.
Znowelizowana ustawa sprawia jednak o wiele więcej kłopotów. Spora część jej postanowień jest niejasna i nawet wyjaśnienia generalnego inspektora informacji finansowej (GIIF) mało pomagają.
Najlepszym przykładem jest definicja zamrażania środków, którego instytucja obowiązana powinna dokonać w określonych okolicznościach. Zgodnie z ustawą przez zamrażanie rozumie się “zapobieganie przenoszeniu, zmianie, wykorzystaniu wartości majątkowych lub przeprowadzaniu transakcji w jakikolwiek sposób, który może spowodować zmianę ich wielkości, wartości, miejsca, własności, posiadania, charakteru, przeznaczenia lub jakąkolwiek inną zmianę, która może umożliwić korzystanie z wartości majątkowych”.
O ile definicja ta jest jasna w odniesieniu do banków, o tyle w stosunku do funduszy inwestycyjnych i zakładów ubezpieczeń już zupełnie nie. Na przykład skoro fundusz ma zapobiegać zmianie wielkości i wartości zamrożonych wartości majątkowych, to czy zamrożone jednostki powinny zostać umorzone? W przeciwnym razie ich wartość będzie się zmieniała wraz ze wzrostem lub spadkiem ceny jednostki. Sytuacja ta może się jeszcze bardziej komplikować – co jeśli zamrożone są jednostki funduszu, który ulega likwidacji lub przekształceniu? Czy towarzystwo funduszy inwestycyjnych może z tych środków pobierać należną mu na podstawie umowy opłatę za zarządzanie?
Kwestia zamrażania jest jeszcze bardziej skomplikowana w wypadku ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Dochodzi tu bowiem kwestia wpłacanej składki. Jeśli jest ona opłacana okresowo, to w czasie zamrożenia środków można się spodziewać dalszych wpłat. Czy należy je przyjąć od podejrzanego podmiotu? Jeśli tak, to czy należy je od razu zamrozić czy zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia alokować do ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych i dopiero wtedy zamrozić?
Innym problemem jest część składki należna za ochronę ubezpieczeniową – na podstawie umowy ubezpieczenia ubezpieczyciel udziela ochrony w zamian za ochronną część składki. Żaden przepis nie stanowi, że w razie zamrożenia środków ochrona ubezpieczeniowa wygasa – trwa ona dalej. Czy w takiej sytuacji ubezpieczyciel może od zamrożonych środków odliczać należną mu za ochronę część składki? Odpowiedź przecząca prowadzi do dość nietypowej i trudnej do pogodzenia z ustawą o działalności ubezpieczeniowej sytuacji, kiedy to ubezpieczyciel zapewnia ochronę ubezpieczeniową za darmo.
Instytucje obowiązane zadały GIIF dziesiątki pytań w tych i innych kwestiach związanych z wykonywaniem znowelizowanej ustawy. Zarówno pytania, jak i odpowiedzi GIIF są dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. Mimo że regulator odpowiedział na każde zadane pytanie, czasem odpowiedzi ograniczały się do nieznacznego tylko rozwinięcia przepisów ustawy, wobec czego instytucje obowiązane zostały zmuszone do przyjęcia na potrzeby swojej działalności własnych interpretacji przepisów noweli i własnych rozwiązań opisanych dylematów. A że każda instytucja podejmuje te decyzje w swoim zakresie, sposób wykonywania obowiązków wynikających z ustawy będzie się różnił w mniejszym lub większym stopniu.
Oczywiście, jeśli GIIF udostępni instytucjom obowiązanym wskazówki, jak w jego ocenie obowiązki wynikające z ustawy powinny być wykonywane w poszczególnych branżach, instytucje te z pewnością się do nich dostosują. Miejmy więc nadzieją, że tę drogę, a nie kontroli i kar, regulator wybierze do ujednolicenia praktyk w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA