fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mniej czasu na odwołania

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Firma, która chce zakwestionować decyzję zamawiającego, powinna się spieszyć. Terminy są bowiem krótsze, niż wynikało to z wcześniejszych przepisów
Przykłady tego można znaleźć w najświeższym orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej. Część spraw nie trafia na rozprawę, tylko jest odrzucana ze względów formalnych na posiedzeniu niejawnym. Powód? Zbyt późne wniesienie odwołania.Przyczyny należy szukać w zmianie przepisów. Otóż do 29 stycznia 2010 r. prawo zamówień publicznych (dalej: pzp) uznawało, że „złożenie odwołania w placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z wniesieniem go”.Później zaś weszła w życie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=336111]nowelizacja pzp z 2 grudnia 2009 r. (DzU nr 223, poz. 1778)[/link]. W tej zaś próżno szukać takiego sformułowania. W nowych przepisach mowa jest o wniesieniu odwołania do prezesa Krajowej Izby Odwoławczej (w ciągu 5 lub 10 dni).[srodtytul]Prezes, nie poczta[/srodtytul]W przetargu na roboty drogowe odwołanie złożyło konsorcjum niezadowolone z decyzji zamawiającego. Bezsporne było to, że informację o wykluczeniu z tego postę...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA