fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Przyczynę uchybienia terminowi trzeba uprawdopodobnić

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia, uprawdopodobniając okoliczności wskazujące na brak winy w tym uchybieniu
[b]Tak postanowił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 5 lipca 2010 r., I SA/Gl 178/09 [/b]
[srodtytul] Jaki jest problem[/srodtytul]
Pismem wezwano skarżącego do uzupełnienia braku formalnego skargi poprzez wskazanie wartości przedmiotu zaskarżenia w terminie siedmiu dni pod rygorem odrzucenia skargi. Przesyłka zawierająca to wezwanie została zwrócona nadawcy z adnotacjami, z których wynika, że uległa ona uszkodzeniu oraz że mimo dwukrotnego awizowania nie była podjęta w terminie.
Sąd odrzucił więc skargę z powodu nieuzupełnienia jej braku formalnego, przyjmując, że wezwanie zostało skutecznie doręczone.
Skarżący wniósł o przywrócenie terminu do uzupełnienia braku formalnego skargi. Stwierdził, że nie otrzymał ani wezwania, ani związanego z nim awiza. Jako jedną z możliwych przyczyn tego stanu wskazał schorzenia psychiatryczne swojej małżonki, która stale przebywa w jego miejscu zamieszkania, podkreślając, iż „istnieje uzasadnione podejrzenie i obawa, że przesyłki nie przyjęła lub zagubiła awizo”.
Do wniosku załączono uwierzytelniony odpis zaświadczenia wystawionego przez lekarza psychiatrę.
[srodtytul]Skąd to rozstrzygnięcie[/srodtytul]
WSA przypomniał, że [b]jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu[/b]. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, uprawdopodobniając okoliczności wskazujące na brak winy w tym uchybieniu.
Skarżący, wnosząc o przywrócenie terminu, zachował termin siedmiodniowy. Przywołana we wniosku przyczyna uchybienia terminowi, czyli nieświadomość obowiązku uzupełnienia braku formalnego skargi stanowiąca skutek nieotrzymania wezwania wystosowanego w tym zakresie, ustała z chwilą doręczenia postanowienia o odrzuceniu skargi. Wtedy skarżący niewątpliwie mógł się dowiedzieć, że wezwanie to zostało do niego wystosowane.
W ocenie sądu [b]skarżący bez swojej winy nie dowiedział się o wezwaniu do usunięcia braków formalnych skargi, nie otrzymując zawiadomień o pozostawieniu przesyłki zawierającej to wezwanie w urzędzie pocztowym[/b]. Na rzecz takiej wersji zdarzeń przemawia wzgląd na sposób, w jaki doręczano odpis postanowienia o odrzuceniu skargi z uwagi na niewykonanie wezwania, który dowodzi, że doręczyciel korespondencji w badanym okresie w miejscu zamieszkania skarżącego funkcjonował wadliwie.
Rażącym naruszeniem wszelkich reguł obowiązujących w tym zakresie jest okoliczność, że w świetle dokumentów pocztowych ta sama przesyłka miała być wydana małżonce skarżącego oraz osobie niebędącej nawet adresatem.
Nie znajduje to żadnego racjonalnego wyjaśnienia, co zresztą przyznał naczelnik urzędu pocztowego na wezwanie sądu, i dobitnie świadczy o złej organizacji pracy urzędu pocztowego w czasie bezpośrednio następującym po wezwaniu strony do uzupełnienia braków skargi.
Niewątpliwie zatem prawdopodobne jest, że taki stan rzeczy mógł się przyczynić również do tego, iż [b]skarżący nie dostał awiza związanego z wezwaniem do usunięcia braku formalnego skargi i w efekcie nie miał możliwości zapoznania się z nim[/b].
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA