fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2010

Rywal był trudniejszy, ale znów 3:0 dla kandydata PO

Rozmowa z Małgorzatą Kidawą-Błońską, rzeczniczką sztabu Komorowskiego
[b]Rz: Kandydat PO miał trudniejsze zadanie niż w niedzielę?[/b]
[b]Małgorzata Kidawa-Błońska:[/b] Na pewno ta debata była inna. Inne były pytania i trochę inaczej była prowadzona. Poza tym zawsze trudniej jest utrzymać prymat, gdy tę pierwszą debatę się wygrało. Ale Bronisław Komorowski potwierdził, że obie debaty należały do niego. Podobnie jak w niedzielę finał należał do niego, bardzo też mi się podobał gest podania ręki z początku debaty. Choć trzeba przyznać, że Jarosław Kaczyński był lepiej przygotowany niż trzy dni temu, już nie lał wody.
[b]Prezes PiS zaskoczył kilka razy marszałka Sejmu, choćby podając program ministra Boniego.[/b]
To nie było zaskoczenie, bo my bardzo dobrze znamy ten program.
[b]Wytknął niespojność między wypowiedzią kandydata PO a programem rządu Platformy. [/b]
Miałam wrażenie, że Jarosław Kaczyński całego tego programu nie zna. Nie ocenia się takich dokumentów poprzez wyjęte z kontekstu jedno zdanie.
[b]Kaczyński wypomniał też gafy marszałka na temat powodzi.[/b]
Ta złośliwość pokazała, że prezes PiS wraca do swojego wizerunku sprzed kwietnia.
[b]Niedzielną debatę oceniła pani jako 3:0 dla Komorowskiego. Jak było tym razem?[/b]
Też powiem: 3:0, ale muszę dodać, iż Jarosław Kaczyński był zdecydowanie lepiej przygotowany niż poprzednio.
[b]Był trudniejszym przeciwnikiem?[/b]
Tak. Był lepiej przygotowany niż w niedzielę i to było widać.
[i]rozmawiała Dorota Kołakowska[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA