fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Słownik mody letniej

Wayfarery (Ray Ban) w modną w tym roku kwietną łączkę / www.ray-ban.com
Rzeczpospolita
Krótki przewodnik po grożących nam epidemiach odzieżowych. Jak odróżnić gladiatorkę w trikini od okularoholiczki w killerach?
[srodtytul]Ciemne okulary[/srodtytul]
Pytanie pierwsze: czy nosisz je w metrze, w teatrze, na zebraniu w pracy? Pytanie drugie: czy zaglądasz znajomym nad ucho, żeby sprawdzić, jakiej są marki? Pytanie trzecie: czy nosisz obecnie wayfarery Ray Bana? Jeśli odpowiedź na trzy pytania jest twierdząca, to znaczy, że popadłeś/aś w okularoholizm. Objawem tej choroby może być także to, że na ten sprzęt jesteś gotowy/a wydać nawet sumę czterocyfrową. Nie przejmuj się, infekcja powinna minąć w listopadzie.
[srodtytul]Kostium kąpielowy[/srodtytul]
Bikini, trikini, monokini, stringi... Kupno kostiumu kąpielowego jest bezwzględną koniecznością przed wakacjami. Wybierając go, bezpieczniej będzie konfigurować go z własną anatomią niż z najnowszymi zdjęciami Lary Stone... Mikroświatek kostiumów kąpielowych odbija wszystko, co się dzieje w „dużej” modzie. W tym sezonie mamy zatem styl sportowy, z suwakami, szyciami na wierzchu, styl bieliźniany, wzory w drobne łączki i marynarskie paski, lata pięćdziesiąte a la Rita Hayworth. Te bardziej zabudowane przedstawiają mniejsze ryzyko dla osób z nadmiarem dekagramów.
[srodtytul]Długa sukienka[/srodtytul]
Silna pokusa dla najmodniejszych kobiet. W kurorcie jeszcze ujdzie, ale tylko najbardziej zdeterminowane jednostki odważają się w tym chodzić po mieście. Od dwóch sezonów moda próbuje wcisnąć nam maxi, ale bez powodzenia. W zeszłym roku, jeszcze we wrześniu, widziałam, jak smętnie zwisały na wyprzedażach, nie budząc zainteresowania. Cóż, jedyny plus jest taki, że nie trzeba w tym golić nóg. Poza tym gorąco, niewygodnie, wlecze się po chodniku.
[srodtytul]Podkoszulka kierowcy tira[/srodtytul]
Jedynie amant latino – z trzydniowym zarostem, brunatną opalenizną i twarzą Sylvestra Stallone – wygląda w tym atrakcyjnie, gdy o świcie demonstruje muskulaturę przed zachwyconą kochanką. Każdy inny mężczyzna podkoszulek na ramiączkach lub bez rękawów powinien zachować wyłącznie w szufladzie z bielizną. Chyba że chce epatować intelektualnym tatuażem.
[srodtytul]Golizna[/srodtytul]
Epidemiczna choroba przenoszona drogą telewizyjną poprzez tzw. gwiazdy. Ognisko wirusa „goły brzuch” aktualnie można uznać za wygasające. Wirus „goły tors” uaktywnia się latem u osobników męskich. Powinien być zwalczany ustawowo jako patologia społeczna.
[srodtytul]Bieliźniany Biustonosz[/srodtytul]
Tylko Mamoniowa była w tym śmieszna. W każdym innym przypadku stanik z koronki to totalna kompromitacja. Nawet jeśli się opalasz na własnym balkonie.
[srodtytul]Sandały ze skarpetkami[/srodtytul]
Męski odpowiednik bieliźnianego biustonosza na plaży. Skoro jest tak ciepło, że można być w sandałach, to czy jest tak zimno, że trzeba być w skarpetkach? Totalny obciach.
[srodtytul]Dżinsowy total look[/srodtytul]
Kiedy moda na coś zaczyna się wtedy, kiedy poprzednia na to samo jeszcze się nie skończyła, zaczyna być niebezpiecznie. Dżinsowa kurteczka i dżinsowe spodnie to u nas podręcznikowy „bazar look”, który idzie w parze z solarium, fryzurą na alfa i plastikowymi klapkami. Nagle, w sezonie lata 2010, okazuje się, że to wróciło. No nie, nie dajmy się zwariować...
[srodtytul]Sandały gladiatorki[/srodtytul]
Jeżeli but składa się z kilkudziesięciu pasków zabudowujących całą stopę (w niektórych przypadkach połowę łydki), to nie ma możliwości, żeby któryś z nich nie obtarł nam stopy.
Gladiator, wiadomo, musiał mieć obuwie dobrze wiążące go z podłożem. Ale czy my też musimy?
[srodtytul]Szpilki killery[/srodtytul]
Ich największym plusem jest to, że nie są sandałami gladiatorkami. I fakt, że wszystkie uczestniczki biegu na szpilkach dobiegły do mety bez urazów, też nie jest wystarczający, żeby przekonać o konieczności noszenia 13-, a w porywach 15-centymetrowych obcasów na co dzień. A że dobrze się w tym wygląda, to fakt.
[srodtytul]Spodnie haremówki[/srodtytul]
Gdy rurek już nie dało się bardziej zwęzić, projektanci wystąpili z szarawarami. Być może w haremie dziewczęta czuły się w tym przewiewnie i wygodnie, ale te panie nie prowadziły aktywnego trybu życia w obawie, aby nie schudnąć. Nam to nie grozi. Kiedy chodzisz w szarawarach, ma się wrażenie, jakbyś w środku miała mokrą pieluchę. Ale zawsze chłodniej niż w obcisłych dżinsach.
[srodtytul]W czym na ślub[/srodtytul]
Czy gość weselny może się ubrać w dżinsy i czarną sukienkę, oto problem etykietalny, który spędza sen z powiek w sezonie ślubów Anno Domini 2010. Na razie autorytety nie wypowiedziały się jednoznacznie na ten temat. Ja tylko pytam: czy naprawdę odczuwamy taki brak innych niż czarny kolorów oraz innych niż dżinsy rodzajów spodni, że musimy zadawać takie pytania?
[srodtytul]Obcisłe czy luźne[/srodtytul]
Obserwując plaże, ma się wrażenie, że populacja męska podzieliła się na zwolenników kąpielówek-slipów oraz szortów. Granica podziału nie przebiega wcale po linii wiekowej, lecz raczej po linii wagi. Otóż ci, którym poniżej linii klatki piersiowej zwisa dumny i obfity tzw. mięsień piwny, czują się w obowiązku demonstrować go przed żeńską częścią plażowiczek. Raczej mało zachwyconą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA