Mundurowi

Policjanci przegapili lustrację

Na liście IPN jest 117 funkcjonariuszy, których oświadczenia nie wpłynęły do biura lustracyjnego. Wśród nich są szefowie najważniejszych pionów policyjnych. Na zdjęciu obchody 90. rocznicy powstania policji w 2009 r. w Warszawie
Rzeczpospolita
Naczelnicy i dyrektorzy KGP za późno złożyli oświadczenia lustracyjne. Czy pracowali bezprawnie?
– Ta sytuacja z oświadczeniami nie powinna się wydarzyć, ale niestety się wydarzyła – mówi „Rz” Małgorzata Woźniak, rzecznik MSWiA. Potwierdza, że w Komendzie Głównej Policji wszczęto postępowanie wyjaśniające dotyczące oświadczeń lustracyjnych najważniejszych funkcjonariuszy.
Pod koniec kwietnia dyrektor Biura Lustracyjnego IPN Jacek Wygoda poinformował szefa MSWiA Jerzego Millera, że do Instytutu nie dotarły oświadczenia funkcjonariuszy z KGP. Zwrócił uwagę, że niezłożenie oświadczenia lustracyjnego w terminie powoduje z mocy prawa pozbawienie takiej osoby funkcji publicznej. – Może się okazać, że najważniejsi policjanci w Polsce zajmowali stanowiska wbrew prawu, a wydane przez nich decyzje mogą się okazać nieważne – zauważa Wygoda. [srodtytul]O kogo upomniał się Instytut[/srodtytul]
Wygoda przesłał do resortu listę 117 funkcjonariuszy, którzy pełnią funkcje podlegające lustracji, a ich oświadczenia nie dotarły do Instytutu. Jak ustaliliśmy, są wśród nich szefowie najważniejszych pionów w polskiej policji – m.in. dyrektorzy i zastępcy dyrektorów biur Ochrony Informacji Niejawnych, Kontroli, Międzynarodowej Współpracy, Ruchu Drogowego, Operacji Antyterrorystycznych. Oprócz nich również prawie całe kierownictwo Centralnego Biura Śledczego, w tym zastępca dyrektora CBŚ Dariusz Rudy, a także osoby odpowiedzialne za zwalczanie przestępczości zorganizowanej, narkotykowej, ekonomicznej, ochronę świadków koronnych. Na liście IPN są też naczelnicy najważniejszych wydziałów KGP: Postępowań Sprawdzających, Przestępczości Gospodarczej, Koordynacji Poszukiwań Międzynarodowych. Nie jest jasne, kto ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację i jaki jest obecnie status prawny tych osób. Rzecznik policji inspektor Mariusz Sokołowski poinformował jedynie, że wszyscy ci funkcjonariusze nadal pracują na swoich stanowiskach. Ani w KGP, ani w MSWiA nie udało nam się dowiedzieć, czy policjanci z listy IPN zostali wezwani przez komendanta głównego Andrzeja Matejuka do złożenia oświadczeń lustracyjnych. [srodtytul]Zawinił komendant?[/srodtytul] Wiele wskazuje na to, że komendant mógł niedopełnić tego obowiązku. Dwaj funkcjonariusze z listy, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że nikt ich nie poinformował o konieczności złożenia oświadczeń. – Dopiero na przełomie kwietnia i maja zażądano od nas złożenia oświadczeń w trybie pilnym – mówi jeden z nich. Rzecznicy MSWiA oraz policji potwierdzają, że oświadczenia lustracyjne 39 osób zostały 5 maja wysłane do IPN. Pozostałe osoby, o które upomniał się Instytut, najprawdopodobniej nie podlegają lustracji. Chodzi m.in. o osoby urodzone po 31 lipca 1972 r. Tak jest w przypadku m.in. rzecznika policji. Mariusz Sokołowski urodził się w 1973 r. – Osób w moim wieku i młodszych na tej liście było więcej – mówi „Rz”. IPN, wysyłając listę, nie miał bowiem informacji o datach urodzin funkcjonariuszy. Brał pod uwagę jedynie ich funkcje. Po informacji od IPN minister Jerzy Miller zażądał od policji wyjaśnień. – Czeka na zakończenie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. Dopiero wtedy będzie mógł podjąć decyzję – mówi Małgorzata Woźniak z MSWiA. Najgłośniejszym przypadkiem utraty funkcji przez niezłożenie oświadczenia była sprawa Społecznego Komitetu Ochrony Zabytków Krakowa. Stanowiska w SKOZK stracili m.in. biskup Tadeusz Pieronek i publicystka Józefa Hennelowa. [ramka][srodtytul]Obowiązek polityków, pracowników resortów, a w IPN nawet sprzątaczek[/srodtytul] Ustawa lustracyjna wymienia aż 48 rodzajów funkcjonariuszy publicznych podlegających lustracji. Najważniejszymi osobami zobowiązanymi do złożenia oświadczeń są politycy – prezydent, parlamentarzyści i samorządowcy. Obowiązkowi lustracyjnemu podlegają również wszyscy ministrowie i ich zastępcy oraz dyrektorzy departamentów, ich zastępcy oraz naczelnicy. Osoby na niższych stanowiskach w resortach nie muszą składać oświadczeń lustracyjnych. Są jednak instytucje, w których lustracja obejmuje wszystkich pracowników. Tak jest w Instytucie Pamięci Narodowej, gdzie lustracji podlegają nawet kierowcy i sprzątaczki. Oświadczenia lustracyjne muszą złożyć też wszyscy polscy dyplomaci. To najliczniejsza grupa wśród lustrowanych, która ma prawo złożyć nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne i nie ponosi za to konsekwencji. Chodzi o to, by chronić osoby, które nadal pracują dla polskich służb specjalnych. Mogą jednak skłamać w oświadczeniu tylko pod warunkiem, że złożą drugie tajne oświadczenie, w którym ujawnią całą przeszłość. Za kłamstwo lustracyjne grozi zakaz sprawowania funkcji publicznych na 3 – 10 lat.[/ramka] [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2010/05/12/policjanci-przegapili-lustracje/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL