fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Co prezes PiS wie o Radosławie Sikorskim

Jarosław Kaczyński i Radosław Sikorski jeszcze jako koledzy z rządu - październik 2006 r.
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Jarosław Kaczyński powiedział „Newsweekowi”, że zna fakty dyskredytujące szefa MSZ jako kandydata na prezydenta. Sikorski grozi sądem
– Jeśli Donald Tusk postawi w wyborach prezydenckich na Radosława Sikorskiego, to będzie bardzo zabawnie – powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Newsweek” Jarosław Kaczyński.
Przypomniał, że prezydent przed powołaniem Sikorskiego na szefa MSZ mówił premierowi Donaldowi Tuskowi o swoich zastrzeżeniach wobec niego. Prezes PiS nie chciał jednak zdradzić szczegółów, zasłaniając się tajemnicą państwową. Przyznał, że sprawa była przyczyną dymisji Sikorskiego z funkcji ministra obrony narodowej w rządzie PiS w lutym 2007 r., choć dyskredytujące Sikorskiego wydarzenie miało mieć miejsce wcześniej.
– Sprawa dotyczy bardziej bezpieczeństwa zewnętrznego Polski niż bezpieczeństwa wewnętrznego sensu stricte – mówi „Rz” bliski współpracownik Kaczyńskiego. – Chodzi o pozycję i bezpieczeństwo Polski na arenie międzynarodowej.
– Gdy pan prezydent poinformował o zastrzeżeniach co do Sikorskiego, pan premier Tusk odparł wówczas publicznie, że rozumie i bierze całkowitą odpowiedzialność za sytuację, jaka może z tego wyniknąć – przypomina poseł PiS Antoni Macierewicz.
– Niech Jarosław Kaczyński zachowa się jak mężczyzna i wyłoży na stół to, co ma – tak słowa prezesa PiS skomentował Radosław Sikorski w Radiu Zet.
Sikorski powiedział, że chce dać Kaczyńskiemu „sposobność udowodnienia tych insynuacji w sądzie”. Szef MSZ uznał zarzuty prezesa PiS za element kampanii wyborczej. Wypomniał mu też brak konsekwencji, ponieważ po zdymisjonowaniu Sikorskiego ówczesny premier chciał, by ten został ambasadorem RP w Waszyngtonie.
– To brutalny początek kampanii wyborczej. Wynikający z panicznego strachu PiS przed kandydaturą Radosława Sikorskiego – tak ocenia słowa lidera PiS Jarosław Gowin, członek zarządu krajowego PO. – Przed powołaniem Sikorskiego na stanowisko ministra był on wszechstronnie sprawdzany. Te wszystkie plotki rozsiewane przez PiS są wyssane z palca.
Podobnie słowa Kaczyńskiego ocenia Rafał Grupiński, wiceszef Klubu PO: – Premier przekazanych mu przez prezydenta argumentów, które miały świadczyć przeciw powołaniu Sikorskiego na ministra, nie uznał za poważne. PiS wykorzystuje sytuację, by wrócić w stare koleiny sporów politycznych.
Także Ryszard Kalisz, poseł SLD, wątpi, by haki na Sikorskiego były poważne. – Ale jeśli prezydent podpisał nominację Sikorskiego, wiedząc, że ciążą na nim poważne zarzuty, powinien odpowiedzieć przed trybunałem – ocenił w TVN.
– Prezydent nie ujawni w kampanii wyborczej „haków” na Radosława Sikorskiego, ponieważ to tajemnica państwowa – powiedział w TVN 24 prezydencki minister Paweł Wypych.
W wywiadzie Jarosław Kaczyński oceniał też Bronisława Komorowskiego, drugiego z kandydatów PO do wyścigu prezydenckiego. Nie chciał jednoznacznie powiedzieć, czy może zostać ujawniony aneks do raportu o likwidacji WSI, który według medialnych spekulacji ma mówić o kontaktach Komorowskiego z funkcjonariuszami WSI.
– Nie wiem, czy po wyroku Trybunału Konstytucyjnego możliwe jest opublikowanie aneksu przez prezydenta. Ale jeśli nie, to Komorowskiego i tak kompromituje obrona WSI, które były prostą kontynuacją komunistycznych wojskowych specsłużb – mówił Kaczyński.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA