fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Wyciął drzewa, zapłaci podwójnie

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Nawet wyrok skazujący za wyrąb drzew i ich przywłaszczenie nie przesądza o wysokości nawiązki dla pokrzywdzonych
Problemem wysokości nawiązki za wycinkę drzew zajął się niedawno [b]Sąd Najwyższy (sygn. I KZP 1/10)[/b]. Sprawa jest skomplikowana, na „działalności” podsądnego ucierpiało bowiem kilka osób. Na temat zaś tego, jak liczyć nawiązkę, zdania są podzielone. Rozbieżne opinie prezentują też wybitni karniści.
Problem trafił do SN za sprawą Andrzeja Z., który został oskarżony o wyrąb i kradzież drzew. Jesienią ubiegłego roku mężczyzna po kilku rozprawach usłyszał wyrok za dokonanie wyrębu i przywłaszczenie 26 drzew. Wśród nich znalazły się: świerki, sosny i dęby. Łączną wartość wyciętych i zagarniętych drzew wyceniono na ponad 2,5 tys. zł.
Na „przedsiębiorczości” Andrzeja Z. ucierpieli współwłaściciele kilku działek leśnych, które spustoszył skazany. Mężczyznę skazano na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 600 zł grzywny.
Na tym jednak nie koniec. Sąd zasądził też od skazanego (w sumie) kilka tysięcy złotych nawiązek na rzecz wszystkich pokrzywdzonych w wyniku wyrębu lasu.
Orzekając w tej ostatniej kwestii, sąd zastosował art. 290 § 2[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A6952C0332EBE9D3A207D9864FDF5158?id=74999] kodeksu karnego[/link]. Stanowi on, że skazując sprawcę za wyrąb drzewa lub kradzież drzewa wyrąbanego czy też powalonego, sąd orzeka na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w wysokości podwójnej wartości utraconego drzewa.
Wyrok zaskarżył jeden z pokrzywdzonych – oskarżyciel posiłkowy występujący w sprawie. Sąd odwoławczy, który miał się zająć apelacją, nie był pewien, czy orzekając nawiązkę w wysokości podwójnej wartości drzewa, sąd powinien ją orzec na rzecz każdego pokrzywdzonego będącego współwłaścicielem działki, z której dokonano wyrębu lasu.
– Dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego w sposób jasny wskazuje na obowiązek zasądzenia tej nawiązki od każdego oskarżonego (jeśli jest ich kilku, to od wszystkich oskarżonych) i od każdego z pomocników i podżegaczy na rzecz pokrzywdzonego – przywołuje sąd pytający.
Sytuacja się komplikuje, gdy wyrębu drzew czy też kradzieży drzewa wyrąbanego dokonano z działki, której współwłaścicielem jest kilka osób – uzasadniał pytanie do SN pytający sąd odwoławczy. Jego zdaniem literalnie art. 290 § 2 kodeksu karnego można interpretować na dwa sposoby.
Pierwszy – nawiązkę na rzecz każdego pokrzywdzonego zasądza się w podwójnej wartości drzewa (czyli wprost tak jak stanowi ww. przepis kodeksu karnego).
Drugi – w przypadku orzeczenia nawiązki od oskarżonego należy ją zasądzić w częściach stosownych do udziałów pokrzywdzonych we współwłasności działki, z której dokonano wyrębu drzewa.
O tym, która z interpretacji jest właściwa, przesądzi niebawem w uchwale SN.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA