fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Pan Nasza-Klasa

Jeszcze za wcześnie, aby przesądzać, czy Maciej Popowicz będzie gwiazdą tylko jednego biznesowego przeboju
Rzeczpospolita
Maciej Popowicz w trzy lata przeszedł drogę od studenta informatyki do udziałowca firmy wartej kilkaset mln złotych
Od chwili, kiedy Maciej Popowicz z anonimowego studenta informatyki stał się gwiazdą polskiego Internetu, bohaterem reportaży i – w szczytowym okresie popularności Naszej-Klasy – niemal celebrytą, minęły już ponad dwa lata. Stworzony przez niego portal, który miał ułatwić kontakty ze znajomymi z uczelni (legenda założycielska zadziwiająco podobna do historii amerykańskiego Facebooka), z najgorętszej rzeczy w polskim Internecie przekształcił się w machinę biznesową, która po pierwszej eksplozji popularności szuka pomysłów na dalszy rozwój i wykorzystanie potencjału ponad 11 mln użytkowników.
Wraz z sukcesem zmienił się sam Popowicz. Kiedy pod koniec 2007 r. spieniężył część udziałów w Naszej-Klasie, prasa okrzyknęła go najmłodszym polskim milionerem (rocznik 1984). W udzielanych wywiadach ujmował entuzjazmem i energią, opowiadał o podróży dookoła świata, na którą przeznaczy część niespodziewanie zarobionej fortuny. Rozmowy z nim były gratką dla dziennikarzy – nie unikał zdecydowanych opinii, bez ogródek wypowiadał się o konkurencyjnych przedsięwzięciach, zawsze odbierał telefon, nigdy nie domagał się autoryzowania swoich wypowiedzi.
W miarę jak rosła popularność Naszej-Klasy w miejsce bawiącego się Internetem zdolnego informatyka pojawił się oszczędny w słowach przedsiębiorca. Portal znalazł się w ogniu krytyki z powodu wątpliwości co do bezpieczeństwa danych osobowych. Firma zbyt wolno inwestowała też w nowe serwery, co przy gwałtownie rosnącej liczbie użytkowników doprowadziło do wielotygodniowego zatkania serwisu. Jego symbolem na pewien czas stał się „Pan Gąbka” ilustrujący komunikat o przeciążeniu portalu.
Wizerunku Naszej-Klasy nie poprawiła też sprzedaż większości udziałów w styczniu 2008 r. łotewskimu funduszowi Forticom. Transakcję upubliczniono dopiero pół roku później. Pytany przez „Rz” o tę sprawę Maciej Popowicz nie krył zdziwienia. Powodów nieujawnienia transakcji oraz sumy, jaką zapłacił Forticom, nigdy nie ujawniono. Według rosyjskich dzienników „Kommiersant” i „Wiedomosti” wyniosła ona 92 mln dol.
Dziś Maciej Popowicz jest członkiem zarządu spółki Nasza-Klasa, która jest właścicielem ok. 30 proc. udziałów w portalu. Wciąż pracuje nad ulepszeniami stworzonego przez siebie serwisu. Wzbogacił się on ostatnio o serwis Śledzik i komunikator NKtalk. Popularność tych usług jest na razie niewielka. Mimo to jest jeszcze za wcześnie, aby przesądzać, czy twórca Naszej-Klasy będzie biznesową gwiazdą jednego przeboju.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA