Prezydenci za zamkniętymi drzwiami

ROL
Państwo Kwaśniewscy zaprosili państwa Kaczyńskich na kolację do pałacu. Prezydent elekt i jego żona przyszli z bukietem kwiatów. Lech Kaczyński był nauczycielem akademickim Jolanty Kwaśniewskiej i oboje przez dużą część wieczoru wspominali dawne czasy
Oni myśleli, że to Hunowie przychodzą do Belwederu – wspomina jeden z dawnych współpracowników Lecha Wałęsy. Kiedy dwa dni przed Wigilią Bożego Narodzenia 1990 roku świeżo zaprzysiężony prezydent Lech Wałęsa wchodził ze swą ekipą do Belwederu, witało go przerażenie w oczach obsługi z kancelarii Wojciecha Jaruzelskiego. Choć stały choinki i wisiały kolorowe bombki, atmosfera nie była świąteczna. Obsługa dokładnie wyczyściła belwederskie komputery. Gdzieś tylko zapodział się ciepły list generała do pułkownika Kaddafiego.Po wejściu do Belwederu Wałęsa rozsiadł się w swoim fotelu – jedynym meblu, który zabrał ze sobą. Na ścianie od razu zawiesił krzyż. Na biurku stał telefon z jednym tylko numerem – do Ambasady ZSRR, którą widać było dobrze z Belwederu. Pierwszą decyzją Wałęsy było odcięcie tego telefonu.Jedna z następnych, kluczowych decyzji – gdzie udać się z pierwszą wizytą. Wałęsa nie miał wątpliwości – do Watykanu. Jednak okazało...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL