Media i internet

KNF: Prospekt IGroup był niekompletny

Komisja Nadzoru Finansowego stwierdziła, że Internet Group nie zamieściło w prospekcie emisyjnym wszystkich przewidzianych prawem informacji
Decyzję o publikacji tej informacji podjął dyrektor zarządzający pionem nadzoru rynku kapitałowego na podstawie upoważnienia KNF. To koniec postępowania w tej sprawie.
Komisja stwierdziła, że IGroup powinien był zamieścić w prospekcie na podstawie którego sprzedawał w tym roku akcje serii G informacje o rozmowach z BRE Bankiem w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. W szczególności, uważa urząd, spółka powinna zamieścić w formie aneksu do prospektu informację o negocjacjach z BRE rozpoczętych 23 czerwca, "mających na celu sanowanie skutków zagrożenia płynności finansowej i realizacji budżetu spółki oraz ryzyka niedotrzymania wynikających z ww. umów z bankiem wskaźników i warunków finansowych (...)". Zdaniem KNF, w prospekcie zabrakło też informacji o dwóch zgodach BRE (z 3 sierpnia i 25 sierpnia) na zawieszenie terminu płatności raty kapitałowej kredytu w wysokości 2,44 mln zł.
W efekcie, zdaniem KNF, prospekt emisyjny IGroup nie spełniał wymogów określonych w prawie, czyli nie zawiera prawdziwych, rzetelnych i kompletnych informacji dotyczących zaistniałej sytuacji finansowej spółki. O rozmowach IGroup z BRE poinformowaliśmy w "Parkiecie" jako pierwsi. Jako pierwsi też zwróciliśmy uwagę inwestorów na treść raportu audytora, który badał półroczne sprawozdanie firmy i zasygnalizował akcjonariuszom giełdowej firmy, że naruszyła ona warunki finansowania. Jan Wojciechowski, prezes i znaczący akcjonariusz IGroup mówił wówczas, że naruszenie polegało na niewielkim odchyleniu półrocznej EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację) firmy od założonej w prognozach, na podstawie których BRE udzielił spółce finansowania. Jak wyjaśnił Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF, ustawa przewiduje dwie sankcje: urząd mógł bądź zakazać dopuszczenia do obrotu wyemitowanych przez IGroup akcji, bądź podać informację o brakach w prospekcie do publicznej wiadomości. KNF zdecydował się na ten drugi krok. - To kończy sprawę. Zakaz dopuszczenia akcji do obrotu byłby niewspółmierny do wykroczeń - powiedział Dajnowicz.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL