Kosmos

Tajemnicze cząstki ciemnej materii

Międzynarodowy zespół fizyków poinformował, że zauważył ślady cząstek, które mogą być składnikiem nieuchwytnej ciemnej materii.
Badacze z Cryogenic Dark Matter Search (CDMS) zarejestrowali dwa rozbłyski ciepła w schłodzonych do temperatury bliskiej zera bezwzględnego
(-273,15 st. C) detektorach umieszczonych w laboratorium kopalni rudy żelaza w Soudan w stanie Minnesota w USA. Czym jest ciemna materia – nie wiadomo. Nie odbija i nie emituje światła. We wszechświecie daje znać o sobie jedynie przez efekt grawitacyjny. Uczeni oceniają, że stanowi jedną czwartą wszechświata.
Informacja o rezultacie eksperymentu zaprezentowana została jednocześnie przez Jodi Cooley z Southern Methodist University oraz Lauren Hsu z Państwowego Laboratorium Przyśpieszania Cząstek Elementarnych im. Enrico Fermiego (Fermilab). Zapowiedziany został artykuł w Internecie na ten temat. Pewności co do pochodzenia rozbłysków „złapanych” przez detektor w kopalni jednak nie ma. Sami badacze z CDMS stwierdzili, że rozbłyski mogły być spowodowane przez naturalne promieniowanie w kopalni. Jeszcze bardziej sceptyczni są badacze, którzy nie brali udziału w eksperymencie. Gordon Kane, fizyk z Uniwersytetu Michigan, nazwał wyniki badań nieprzekonującymi. Ich ogłoszenie kończy kilkutygodniowe spekulacje fizyków na forach internetowych na całym świecie. W Kavli Institute for Theoretical Physics w Santa Barbara miało miejsce dwutygodniowe seminarium na temat ciemnej materii. Według uczestnika tego spotkania, dr. Kane’a, panował tam nastrój „prawdziwej histerii”. Rozwiązać dzisiejsze wątpliwości może zastosowanie bardziej czułych detektorów. Dalsze badania zapowiedziano na rok 2010. Wtedy w tej samej kopalni powstanie Super-CDMS, znacznie bardziej czuły niż używane dotychczas detektory z krzemu i germanu. Prof. Elena Aprile z Columbia University zapowiedziała, że potwierdzenie wyników doświadczenia może przynieść testy z użyciem detektora nazwanego Xenon, wypełnionego płynnym ksenonem, który już od jesieni pracuje w laboratorium pod Alpami włoskimi. Według badaczki jest większy i bardziej dokładny od amerykańskiego. [i] nytimes.com[/i] Więcej na temat eksperymentu [link=http://www.fnal.gov]www.fnal.gov[/link]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL