Poradniki

Do niegroźnej stłuczki nie musisz wzywać policji

www.sxc.hu
Drobne kolizje to codzienność na drodze. Nawet jeśli nie ma większych uszkodzeń i nikt nie ucierpiał, to i tak kierowcę czeka nie lada kłopot
Może się on okazać mniejszy, jeśli na miejscu zdarzenia zadbamy o wszystko.
Po pierwsze nie zawsze trzeba wzywać policję. – Kolizja, kiedy nie ma osób poszkodowanych, jest zwykłym zdarzeniem na drodze. Jeśli nie mamy wątpliwości, kto jest sprawcą (jeden z uczestników przyznaje, że do kolizji doszło z jego winy), a kto poszkodowanym, wystarczy spisać oświadczenie – wyjaśnia „Rz” nadkomisarz Marcin Szyndler.
Od takiej zasady istnieje jednak wyjątek: gdy sprawcą jest osoba nietrzeźwa. Jeśli tylko mamy takie podejrzenie, najlepiej wezwać drogówkę. [b]O policji powinniśmy pomyśleć także wtedy, gdy uszkodzony został samochód, który nie jest naszą własnością, np. służbowy czy wypożyczony. [/b] Jeśli decydujemy, że nie wzywamy policji, powinniśmy na miejscu zdarzenia zgromadzić jak najwięcej danych o całym zajściu (o tym, jak spisać oświadczenie, patrz: ramka). Nie zawsze będą potrzebni świadkowie, ale najlepiej ich mieć. Szczególnie takich, którzy widzieli całe zdarzenie (np. jechali w pobliżu lub przechodzili ulicą). Wystarczy zebrać ich dane – imię, nazwisko oraz adres zamieszkania i numer telefonu. Pamiętaj też, że cennym świadkiem może się okazać twój pasażer. – Nieprawdą jest, że nie jest traktowany jako osoba obiektywna. Jeśli sprawa trafi do sądu, a w razie jakichkolwiek wątpliwości tak się zwykle dzieje, to wiarygodność każdego ze świadków bada i ocenia sąd – mówi nadkomisarz Szyndler. [srodtytul]Broń swoich racji[/srodtytul] Jesteś pewien, że to nie ty jesteś winien kolizji? Nie daj sobie wmówić winy. Nie wszystkie sytuacje na drodze są oczywiste. Jeśli masz wątpliwości, wezwij policję. Trzeba też pamiętać, że nie zawsze ten, kto kieruje pojazdem jadącym z tyłu (za nami), jest uznawany za sprawcę stłuczki. Sytuacje na drodze są bardzo różne i żaden automatyzm w uznawaniu winy nie wchodzi w rachubę. Najlepiej tuż po stłuczce odholuj auto w bezpieczne miejsce i uprzątnij rozbite szkło czy pęknięty zderzak. Tak aby nie stwarzać zagrożenia dla innych kierowców czy pieszych. Od tej zasady istnieje jednak jeden wyjątek: kiedy są ranni czy ofiary śmiertelne. Jeśli kolizja miała poważny skutek (albo sprawca jest wątpliwy), niczego nie ruszaj i czekaj na przyjazd policji i pogotowia. [srodtytul]Szkoda parkingowa [/srodtytul] Zostawiłeś auto na parkingu w dobrym stanie, a odbierając je po kilku godzinach, masz wgnieciony zderzak. Co robić? To zależy. Jeśli parking jest monitorowany, możesz wraz z ochroną przejrzeć taśmy i ustalić sprawcę. To raczej rzadki przypadek. Najczęściej w takiej sytuacji kierowcy naprawiają auto, pokrywając koszty z własnego AC. Niewykrycie sprawcy nie ma tu żadnego znaczenia. [srodtytul]Naprawiamy auto[/srodtytul] Do wyboru mamy dwie metody: rozliczenie kosztorysowe – ubezpieczyciel sporządza kalkulację naprawy uszkodzonego auta; rozliczenie na podstawie zapłaconych faktur z warsztatu. [ramka][b]Zadbaj o informacje[/b] - szczegółowe dane sprawcy wypadku (imię, nazwisko, numer telefonu, seria i numer prawa jazdy, PESEL) - dokładna data zdarzenia i jego okoliczności (warunki atmosferyczne, godzina, nazwa ulicy, miejscowość) - dokładne dane auta (marka, numer rejestracyjny) - szczegółowe dane o ubezpieczycielu i ubezpieczeniu auta (numer polisy, okres ubezpieczenia) - dokładny opis uszkodzeń pojazdu - świadkowie (dane) - pod oświadczeniem koniecznie musi się podpisać sprawca [/ramka] [b]Czytaj też: - "[link=http://www.rp.pl/artykul/4,406743_Wez_udzial_w_szkoleniu_i_pozbadz_sie_punktow.html]Weź udział w szkoleniu i pozbądź się punktów[/link]" - "[link=http://www.rp.pl/artykul/4,406745_Nie_badz_gapiem____zabezpiecz_miejsce.html]Nie bądź gapiem – zabezpiecz miejsce[/link]" - "[link=http://www.rp.pl/artykul/4,406744_Wpadles_w_dziure____zarzadca_zaplaci.html]Wpadłeś w dziurę – zarządca zapłaci[/link]"[/b] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.lukaszewicz@rp.pl]a.lukaszewicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL