Sztuka

Najcenniejsze arcydzieła na Zamku Królewskim

„Dama z gronostajem”
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Nie tylko „Dama z gronostajem”, ale i krakowski Rembrandt przyjedzie do Warszawy
Wszystko wskazuje na to, że przez kilka miesięcy 2010 roku „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci będzie pokazywana na Zamku Królewskim w Warszawie w towarzystwie „Pejzażu z miłosiernym Samarytaninem” Rambrandta z Fundacji Czartoryskich.
Dla odwiedzających Zamek Królewski będzie to szczególna gratka, pod jednym dachem będzie można wreszcie obejrzeć wszystkie trzy płótna Rembrandta znajdujące się w zbiorach polskich. Zamek Królewski otrzymał w 1994 roku w darze od Karoliny Lanckorońskiej dwa jego obrazy namalowane w 1641 roku: „Uczonego przy pulpicie” oraz „Dziewczynę w ramie obrazu”. Dzieła te, zakupione przez Stanisława Augusta Poniatowskiego, trafiły później do rodziny Lanckorońskich, a w czasie wojny zostały przejęte przez gestapo. Po 1945 roku rodzinie udało się je odzyskać. Trzeci Rembrandt znajdujący się w zbiorach polskich to należący do krakowskiej Fundacji Czartoryskich „Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem”. Otwarcie tej szczególnej ekspozycji na Zamku Królewskim planowane jest na marzec 2010 roku, po powrocie do Polski „Damy z gronostajem” prezentowanej obecnie na wystawie w Budapeszcie. Ekspozycja najcenniejszych zbiorów Fundacji Czartoryskich na Zamku Królewskim w Warszawie wiąże się z remontem krakowskiej siedziby fundacji. Arcydzieła te będą gościły w stolicy przez kilka miesięcy. Potem zostaną wyeksponowane w nowo wyremontowanych Sukiennicach. Zofia Gołubiew, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, potwierdziła, że taką propozycję złożyła jej placówce Fundacja Czartoryskich.
– Rozmowy w sprawie czasowej ekspozycji w Warszawie najcenniejszego w zbiorach polskich obrazu Leonarda da Vinci prowadzone są od kilku miesięcy – mówi Małgorzata Kanownik, rzecznik prasowa Zamku Królewskiego. – Czekamy na ostateczną decyzję zarządu Fundacji. – Fundacja Czartoryskich jest właścicielem „Damy z łasiczką”, a Muzeum Narodowe w Krakowie jest jej tzw. depozytariuszem. Łączy nas umowa depozytowa, czyli tak naprawdę Muzeum ponosi wszelkie obowiązki i pełną odpowiedzialność. W sprawie ekspozycji w Warszawie podpisana będzie umowa trójstronna Fundacji, Muzeum i Zamku – wyjaśnia dyrektor Zofia Gołubiew.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL