Film

Epidemia miłości zalewa warszawskie ekrany

Plakat filmu Macieja Piwowarczuka „Epidemia miłości”. Obraz można oglądać w dwóch warszawskich kinach: Kinotecei Alchemii
fundacja filmowa warszawa
Mieli po 20 lat i mimo grozy wojny marzyli o miłości. W Kinotece i Alchemii można już oglądać dokumentalne wspomnienia z powstańczej erupcji uczuć.
Obrączki robili z drutu lub łusek od naboi. Sukienki ślubne dziewczyny szyły ze spadochronów, a w podróż poślubną młodzi małżonkowie ruszali razem na akcję. W czasie Powstania Warszawskiego zawarto 356 udokumentowanych ślubów.
O ośmiu z nich opowiada blisko godzinna „Epidemia miłości”. Reżysera Macieja Piwowarczuka – warszawiaka, absolwenta Wydziału Historii UW oraz reżyserii w Łodzi, człowieka młodego – zaskoczyła ta wojenna erupcja uczuć. Postanowił sprawdzić, dlaczego tylu młodych ludzi decydowało się na ślub w tak dramatycznym czasie. Odpowiedź, jaką usłyszał podczas wielogodzinnych rozmów z bohaterami, była banalna. To miłość, wówczas apoteoza wolności, sprawiała, że decydowali się powiedzieć sobie sakramentalne „tak”. – Pobierali się, bo chcieli spełnić swe życie i przed śmiercią wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka. O tym, że zginą, byli przekonani – mówi Piwowarski.
„Epidemię miłości” skierował głównie do młodych odbiorców. Premierą filmu fundacja Filmowa Warszawa, producent dokumentu, zainaugurował społeczno-edukacyjną akcję „Żywe kadry historii”. Stąd – oprócz wciąż pełnych młodzieńczej pasji wspomnień wojennych małżonków – w filmie pojawiają się elementy edukacyjne. Objaśniające i porządkujące historyczne fakty. Reżyser prowadzi widza przez genezę Powstania, obszernie przedstawia tło zdarzeń. Do pomocy ma m.in. unikatowe powstańcze zdjęcia i taśmy filmowe. Specjalnie na potrzeby współczesnych odbiorców wykonano również szereg animowanych elementów: map i poglądowych ilustracji. Wśród osób, których wspomnienia poznajemy w filmie, jest Jan Nowak-Jeziorański. Legendarny kurier z Warszawy opowiada o ślubie zawartym w czasie Powstania z łączniczką AK Jadwigą Wolską „Gretą”. Mówi, jak nazajutrz po uroczystości dostał rozkaz powrotu do Londynu. W prezencie ślubnym odebrał od generała Okulickiego zezwolenie, by w misji towarzyszyła mu żona. „Epidemia miłości” jest kontynuacją wcześniejszego filmu Piwowarczuka – „Żółta bluzka ze spadochronu”. W najnowszym dokumencie mógł uzupełnić tamtą opowieść informacjami o powojennych losach bohaterów.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL