Biznes

Obuwniczy konflikt o cła antydumpingowe bliski zakończenia

Europejscy producenci butów bliżej sukcesu – szanse na utrzymanie ceł na obuwie z Azji rosną
Cła antydumpingowe, na obuwie skórzane sprowadzane z Chin i Wietnamu, wynoszące odpowiednio 16,5 proc. i 10 proc. zapewne zostaną przedłużone na kolejnych 15 miesięcy. Z naszych informacji wynika, że wczoraj podczas roboczego komitetu w Brukseli trzy kraje: Niemcy, Austria i Malta, które początkowo głosowały przeciw przedłużaniu tych ceł, teraz zadeklarowały, że wstrzymają się od głosu. To oznacza, że ich stanowisko będzie uznane jako głos „za”.
[wyimek]260 tys. osób zatrudniają europejscy producenci obuwia[/wyimek] W głosowaniu na posiedzeniu komitetu przedstawicieli państw członkowskich, które odbyło się w połowie listopada, dziesięć krajów poparło propozycję Komisji Europejskiej mówiącą o przedłużeniu ceł, dwa się wstrzymały, a 15 krajów się jej sprzeciwiło. Przy podtrzymaniu tych stanowisk cła zostałyby zniesione. Z wczorajszej deklaracji wynika jednak, że teraz zmienia się układ sił i 13 państw poprze utrzymanie ceł, co razem z dwoma głosami wstrzymującymi zapewni stosunek 15 do 12 głosujących „przeciw”.
– Są to na razie wewnętrzne uzgodnienia. Możliwe, że jeszcze coś się zmieni, ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że cła zostaną utrzymane. To dla nas bardzo ważne – podkreśla Mariusz Babral, wiceprezes Polskiej Izby Przemysłu Skórzanego, reprezentującej interesy polskich producentów butów. Ostateczna decyzja zapadnie prawdopodobnie 20 grudnia na posiedzeniu ministrów UE. Postępowanie Komisji Europejskiej wykazało, że dumping w krajach azjatyckich wciąż istnieje, dlatego są podstawy do utrzymania ceł. Ich zniesienie zagrażałoby europejskim, w tym również polskim, producentom butów skórzanych, którzy – jak twierdzi Babral – funkcjonują często na progu opłacalności. W naszym kraju chodzi o około 14 tys. osób bezpośrednio zatrudnionych przy produkcji butów, a razem z poddostawcami problem dotyczy łącznie ok. 40 tys. pracowników. Za utrzymaniem ceł są tradycyjni producenci obuwia, czyli Włochy, Hiszpania, Portugalia, Francja, Polska i Rumunia. Za wolnym handlem głosują kraje głównie importujące buty, czyli m.in.: Wielka Brytania, Holandia i państwa skandynawskie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL