Opinie

Mylnie pojmowana solidarność

Jednym z głównych problemów gospodarczych Polski jest niska liczba osób pracujących i chętnych do pracy
Bogactwo każdego kraju to kapitał plus praca, a dopóki w Polsce połowa obywateli będzie musiała pracować na drugą połowę, nie osiągniemy w dłuższym okresie wzrostu gospodarczego wyższego niż 4,5 – 5 proc. Niska aktywność zawodowa dotyczy szczególnie osób powyżej 50. roku życia, które często przechodzą na wcześniejsze emerytury.
Istnieje dosyć popularne przekonanie, że wspieranie osób starszych jest po prostu formą solidarności społecznej. Gdyby tak było, nie byłoby problemu. Ale tak raczej nie jest i warto to pokazać. Spoglądając na dane z krajów Unii Europejskiej za 2008 r. można zauważyć, że istnieje znacząca statystycznie, negatywna zależność między aktywnością zawodową osób powyżej 50. roku życia a bezrobociem wśród najmłodszych obywateli. Wyższa o 1 pkt proc. aktywność osób powyżej 50 lat jest związana średnio z niższym o 0,4 pkt proc. bezrobociem wśród osób w wieku poniżej 24 lat. A Polska ma jeden z najniższych wskaźników aktywności w tej pierwszej grupie (niecałe 50 proc.) i jedną z najwyższych stóp bezrobocia w tej drugiej (niemal 20 proc.). Statystyczne gierki bywają niebezpieczne, bo często różne zależności w przyrodzie są przypadkowe. Tu jednak prawdopodobnie coś jest na rzeczy. Można ostrożnie założyć, że zwiększenie aktywności starszych mogłoby pomóc młodszym. Gospodarka nie funkcjonuje bowiem w taki sposób, że istnieje stała, określona liczba miejsc pracy tworzonych przez przedsiębiorców, które są zapełniane przez pracowników. Przeciwnie. Jedno dodatkowe miejsce pracy może stworzyć inne miejsce pracy, utrata jednego miejsca pracy może zniszczyć kilka innych. Można sobie wyobrazić, że jeżeli z zespołu pracowników połowa przejdzie na emeryturę, pracodawca zwolni drugą połowę, gdyż będzie mu się to bardziej opłacało niż poszukiwanie nowych ludzi do danego zadania.
Jeżeli więcej osób starszych będzie pracować, prawdopodobnie wszyscy będziemy minimalnie bogatsi. Dzielmy się naszymi podatkami z tymi, którzy nie są zdrowi i zdolni do pracy. Może dopłacajmy tym, którzy na rynku pracy nie dostają godziwej pensji. Ale nie zniechęcajmy ludzi do pracy. Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/morawski/2009/10/26/mylnie-pojmowana-solidarnosc/]blog.rp.pl/morawski[/link]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL