Podróż zagranicznymi szosami to poważny wydatek

Rzeczpospolita, Tomasz Wawer Tom Tomasz Wawer
W Polsce za przejazdy po drogach krajowych przedsiębiorcy ponoszą opłaty w formie winiet dla pojazdów, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 12 ton. Sąsiednie kraje stosują różne rozwiązania – czasem trzeba płacić już za przejazdy autami o masie ponad 3,5 tony
Warto więc jeszcze przed ruszeniem z ładunkiem sprawdzić, w jaki sposób i ile zapłacimy za przejazd.[srodtytul]U zachodnich sąsiadów[/srodtytul]W Niemczech system opłat obejmuje przede wszystkim autostrady. Jest ich ok. 12 tys. km. Opłaty dotyczą pojazdów, których dopuszczalna masa całkowita (dmc) przekracza 12 t.Jest też kilka odcinków dróg niebędących autostradami, a podlegających opłatom. Zostały one włączone w system, ponieważ nagminnie omijano nimi płatne autostrady. Konkretnie chodzi o odcinki dróg: B75 pomiędzy A261 a A253 (Hamburg), B4, A23 do Bad Bramstedt (Schleswig-Holstein), B9 pomiędzy niemiecko-francuską granicą a A65 (Rheinland-Pflaz).Opłaty za korzystanie z płatnych niemieckich szos można uiszczać na trzy sposoby:- płacić automatycznie za przejechane odcinki za pomocą urządzenia pokładowego OBU (On-Board-Unit), niezbędna jest też rejestracja u operatora, czyli w firmie Toll Collect,- wykupić opłatę w terminalu stacjonarnym, wówcza...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL