Media

Gdy Tusk się hartuje, a skarbówka kompromituje

Piotr Gociek
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Ależ radość dziś w "Wyborczej", od pierwszej strony same dobre wiadomości: "Rządzi Tusk, nie CBA" to triumfalny tytuł ze zwycięskiego frontu gazety/walki o odwołanie Mariusza Kamińskiego. O tym, że razem z Tuskiem rządzą też Grzechu, Sławo, Olo, a lody kręca ich koledzy - Rychu, Janek, a także jakiś libański konsul Akiba von Jacek Ben Silbersztajn - tego już z frontu nie widać. Dymy przesłaniają.
A pozostałe super-radoścniackie-ekstra-wyborcze novinky? Że Unia Europejska ma dosyć przebrzydłego Vaclava Klausa, że żona Owalnego ex-Prezydenta, pani Hillary Clinton zaprasza Rosję do budowy wspólnej tarczy, no doprawdy nie wiem, co jeszcze mogłoby być radośniejsze? Wybór generała Kiszczaka na prezydenta?
W tygodniku "Polityka" radość miesza się z dumą, ale i niepokojem. Temat numeru to opowieść "Jak hartuje się Tusk". Radość z tego powodu, że Donald walczy, duma - że twardnieje, a niepokój? Czy aby da radę... bo przecież to "Polityka" od początku prowadzi akcję "Tusku, musisz!". Jak słusznie prawi Janina Paradowska, żeby było lepiej, potrzebna jest nie tylko rekonstrukcja rządu, ale i rekonstrukcja partii i jej politycznego myślenia. Mam nawet dobry pomysł na książkę dla premiera: "Pieriestrojka i nowe myślenie. Donalda Tuska uwagi do reformy Platformy". A swoja drogą trudno nie zauważyć, że wymiana elit w PO odbywa się według dobrze znanego z partii komunistycznych wzorca - co jakiś czas trzeba dokonać kilku spektakularnych aktów terroru - bratobójstwa, synobójstwa, ojcobójstwa itd. Co ciekawe, Stalin dbał jednak o to, by jakieś pozory procesu się odbywały, a Donald Tusk po prostu głośno powiedział, że dekapituje niewinnych. "Super Express" martwi się, że bezduszni strażnicy miejscy wlepili mandat za złe parkowanie aktorce Weronice Książkiewicz, choć widzieli, że jest ona w szóstym miesiącu ciąży. Spokojnie, niech żywi nie tracą nadziei! Już wkrótce agenci nowego, lepszego, zdekamińskowanego CBA zabiorą się za niegrzecznych strażników, zamiast tracić czas na tropienie nieistniejących afer hazardowych, stoczniowych, paliwowych etc.
Tymczasem na urzędników skarbówki padł blady strach - donosi "Puls Biznesu". Nie przed CBA, ale przed nową ustawą, która ma wprowadzić odpowiedzialność materialną urzędników za bezprawne decyzje. Postanowili więc działać. Złożyli samokrytykę? Nie. Złożyli dymisję? Nie. Złożyli przysięgę, że będą działać zgodnie z prawem? Ależ skąd! Chcą, żeby minister Rostowski ich... ubezpieczył od błędnych decyzji. Za polisę ma zapłacić ministerstwo, czyli ze swoich podatków pan, pani i ja - społeczeństwo. Proponuję polisy wykupić w jakimś katarskim funduszu ubezpieczeniowym zarejestrowanym na Antylach Holenderskich. Kto wie, może w pakiecie dostaniemy gratis jakiegoś inwestora na stocznie, albo chociaż handlarza bronią. [ramka][link=http://blog.rp.pl/gociek/2009/10/14/gdy-tusk-sie-hartuje-a-skarbowka-kompromituje/]Skomentuj[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL