Biznes

Spółki znów myślą o debiucie na GPW

PKP InterCity planuje ofertę o wartości nawet 500 mln zł
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Polskie firmy planują pozyskiwać pieniądze z rynku kapitałowego – twierdzą przedstawiciele domów maklerskich. W 2010 r. na giełdę mogą trafić akcje spółek za minimum 5 mld zł
Ponad 30 ofert publicznych zamierzają przeprowadzić w trakcie najbliższych 12 miesięcy domy maklerskie – wynika z analizy ”Rz”.
Przedstawiciele brokerów zgodnie twierdzą, że już obserwują większe zainteresowanie spółek tym sposobem pozyskania kapitału. – Przejawia się ono w zapytaniach o możliwość przeprowadzenia oferty pierwotnej, warunki rekomendowane przez nasz dom maklerski oraz o optymalny termin – mówi Katarzyna Iwaniuk-Michalczuk, dyrektor zarządzająca Domem Maklerskim PKO BP. Wtóruje jej Michał Kowalczewski, prezes DM Mercurius. – Potencjalnych emitentów przybywa. W tym roku zostało już niewiele czasu, można jednak przypuszczać, że rynek w pełni odżyje w przyszłym – podkreśla Kowalczewski.
Na nowe spółki wybierające się na warszawski parkiet liczy też prezes GPW Ludwik Sobolewski. – Spodziewamy się, że w najbliższym czasie wzrośnie liczba pierwotnych ofert publicznych, w tym również debiutów zagranicznych spółek – zapowiada. Nie chce prognozować, ile spółek wejdzie na GPW w przyszłym roku. Jak wynika z naszej analizy, w 2010 r. na parkiet mogą trafić akcje o wartości co najmniej kilku miliardów złotych. Będą wśród nich duże oferty prywatyzowanych spółek, m.in. działającego w branży energetyki Tauronu. Chce on sprzedać akcje warte minimum 3 mld zł. Nie powinno jednak też zabraknąć emisji prywatnych firm. Na parkiecie ma się pojawić m.in. spółka meblarska Black Red White. Wartość jej oferty może sięgnąć 1 mld zł. Zapowiada się też kilka debiutów firm z branży kolejowej. PCC Intermodal może pozyskać z giełdy do 87 mln zł. Na parkiet wybiera się też PKP InterCity. Planowana wartość oferty to nawet 500 mln zł. Na parkiecie może się również pojawić PZU. Porozumienie zawarte pomiędzy resortem skarbu a Eureko zakłada debiut PZU ”w najbliższym możliwym terminie”. Najwcześniej mogłoby do niego dojść pod koniec drugiego kwartału przyszłego roku, a najpóźniej musi dojść do końca 2012 r. Spośród mniejszych firm w przyszłym roku można oczekiwać m.in. emisji akcji spółki handlowej Eko Holding, przetwarzającego ryby Contimaksu i sieci pizzerii Dominium. – Jeśli ten rok zakończymy na plusie, to w przyszłym wejdziemy na GPW – mówi Andrzej Cieślik, prezes i właściciel Contimaksu. – Przygotowujemy się do wejścia na giełdę, opracowujemy prospekt emisyjny – dodaje Tomasz Plebaniak, prezes Dominium. Krzysztof Gradecki, prezes i właściciel Eko Holdingu, podkreśla, że ostateczna decyzja w sprawie debiutu jego firmy na GPW zapadnie w listopadzie. Z giełdy chcielibyśmy pozyskać około 50 – 80 mln zł – zaznacza. Na warszawski parkiet wybiera się też działający w branży medycznej Polmed. – Chcemy zadebiutować na przełomie tego i przyszłego roku – zapowiada Robert Szubert, prezes spółki. [wyimek]5,1 mld zł chce pozyskać od inwestorów jeszcze w tym roku PKO BP[/wyimek] Radosław Olszewski, prezes DM Banku Ochrony Środowiska, uważa, że mniejsze spółki również nie powinny mieć problemów z pozyskaniem środków od inwestorów na GPW. – We wrześniu z sukcesem wprowadziliśmy na parkiet firmę Delko. Do końca roku zamierzamy przeprowadzić jeszcze ofertę Patentusa (producent m.in. maszyn dla górnictwa) – mówi Olszewski. Brokerzy wskazują, że ważnym wskaźnikiem dla rynku będzie powodzenie nowej emisji akcji PKO BP i debiut PGE. Każda z tych ofert ma mieć wartość ok. 5 mld zł. Analitycy wskazują, że jeśli spółkom uda się z sukcesem uplasować oferty, będzie to zachęta dla kolejnych debiutantów. Ale Adam Jaroszewicz, wiceprezes Domu Inwestycyjnego BRE Banku, zwraca też uwagę, że wprawdzie PKO BP i PGE ożywią rynek, lecz też ściągną z niego znaczne kwoty gotówki. Prezes Wrocławskiego Domu Maklerskiego Wojciech Gudaszewski podkreśla, że dla przyszłych debiutantów kluczowe jest to, czy instytucje finansowe będą skłonne lokować pieniądze na rynku akcji. – Jeśli tak, to będzie to sprzyjać ożywieniu na rynku ofert – wskazuje. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=k.kucharczyk@rp.pl]k.kucharczyk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL