Operacja w Afganistanie

MON zrobi zakupy w nowym stylu

Śmigłowiec Mi-17
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Dowódcy odpowiedzialni za misję w Afganistanie będą mieli wpływ na to, jaki sprzęt kupuje wojsko
Po tym jak w połowie sierpnia gen. Waldemar Skrzypczak, wówczas dowódca Wojsk Lądowych, skrytykował system zakupów dla polskich żołnierzy na misji w Afganistanie, resort obrony zabrał się do modyfikacji przepisów.
Zmieniona ma być m.in. decyzja ministra obrony narodowej nr 101, czyli wytyczne w sprawie tzw. zakupów sprzętu w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. – Na razie trwają prace nad ulepszeniem tej decyzji – mówi płk Wiesław Grzegorzewski, dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON. – Jeden z pomysłów dotyczy tego, by w system zakupów dla żołnierzy włączyć dowódcę operacyjnego odpowiedzialnego za misje wojskowe.
Autorem zmian jest Marcin Idzik, pełnomocnik ministra obrony ds. procedur antykorupcyjnych, który proponuje, by wpływ na decyzje miał również dowódca misji w Afganistanie. – Zbieramy doświadczenia związane z tym, jak w praktyce działa decyzja o zakupach sprzętu w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Na tej podstawie będzie zmieniana, by jak najlepiej służyć armii – dodaje płk Grzegorzewski. Gen. Skrzypczak uważa jednak, że nie poprawi to sytuacji: – Będzie więcej urzędników do procedowania. W konsekwencji, by kupić sprzęt, będzie trzeba więcej dokumentów. Dlatego włączenie dodatkowych wojskowych urzędników spowoduje jeszcze większe osłabienie systemu zakupów. Zmiany są jednak konieczne, bo jak mówią „Rz” oficerowie, teraz dokumenty z prośbą o sprzęt wysyłane przez dowódców do kraju krążą po Sztabie Generalnym i kilku departamentach MON. W tym czasie procedury sprawdza aż sześć komórek kontrolujących, które patrzą kupującym na ręce: NIK, Departament Kontroli resortu obrony, pełnomocnik ministra ds. antykorupcyjnych, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Żandarmeria Wojskowa i wreszcie prokuratura wojskowa. Jak mówią żołnierze, zanim wszyscy odpowiedzialni sprawdzą dokumenty, wojskowi często zdążą już wrócić z misji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL