Świat

Kłopoty polskiej partii na Litwie

Waldemar Tomaszewski
Fotorzepa, Marian Paluszkiewicz Mar Marian Paluszkiewicz
Główna Komisja Wyborcza w Wilnie postanowiła skierować sprawę finansowania kampanii wyborczych Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) w wyborach do Parlamentu Europejskiego i wyborach prezydenckich do Prokuratury Generalnej
Decyzja komisji zbiegła się w czasie z falą ostrej krytyki ze strony litewskich polityków i mediów pod adresem lidera AWPL, eurodeputowanego Waldemara Tomaszewskiego.
Główna Komisja Wyborcza składająca się m.in. z przedstawicieli partii politycznych, domaga się od prokuratury ustalenia, czy AWPL podczas kampanii wyborczych nie dopuściła się manipulacji finansowych. Lider Akcji Wyborczej Waldemar Tomaszewski w rozmowie z "Rz" podkreślił, że jego zdaniem brak podstaw prawnych, by kierować sprawę do prokuratury. - Przedstawiliśmy Komisji pełną dokumentację naszych wydatków - oświadczył. GKW ma zastrzeżenia co do przejrzystości wydatków na paliwo - 390 tys. litów (równowartość około 400 tys. złotych) podczas kampanii wyborczej do PE i 10 tys. litów (12 tys. złotych) w trakcie kampanii lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego w wyborach prezydenckich. Jak twierdzą przedstawiciele AWPL, za te pieniądze sztab wyborczy zakupił karty do tankowania samochodów w jednej z sieci stacji paliwowych. Zostały one rozdane członkom sztabów wyborczych na czas prowadzenia kampanii w terenie.
- Gdyby na jeden samochód wydano 390 tys. litów na paliwo, to być może wystarczyłoby benzyny na podróż dookoła świata - mówi Tomaszewski. - Podczas naszej kampanii używano jednak blisko pięciuset samochodów, będących w ruchu przez miesiąc. Jak uznał przewodniczący GKW Zenonas Vaigauskas, "partia nie może przejrzyście uzasadnić, w jaki sposób paliwo zostało wykorzystane, dlatego sprawa jest kierowana do prokuratury". Członkowie komisji, którzy wchodzili w skład grupy roboczej badającej finansowanie kampanii wyborczej AWPL, przyznali jednocześnie, że litewska Państwowa Inspekcja Podatkowa, która jako pierwsza sprawdzała finanse Akcji Wyborczej, nie potrafiła sprecyzować, jaki konkretnie artykuł kodeksu karnego został naruszony przez Akcję. Zdaniem lidera AWPL całe dochodzenie podjęto "na zamówienie polityczne" konkurentów AWPL. - Przesłuchania w prokuraturze prawie 500 naszych aktywistów mogą stanowić narzędzie nacisku psychologicznego - podkreśla Tomaszewski. Litewskie władze kilkakrotnie wyrażały niezadowolenie z powodu aktywności Tomaszewskiego w Parlamencie Europejskim. Europoseł nagłaśnia na forum PE sprawę dyskryminowania polskiej mniejszości przez władze litewskie na forum europejskim. Podczas niedawnego spotkania Komisji ds. Polityki Zagranicznej litewskiego Sejmu z litewskimi eurodeputowanymi zarówno posłowie lewicy, jak i prawicy krytykowali Tomaszewskiego za "szkalowanie dobrego imienia Litwy w instytucjach europejskich". Od chwili powstania przed 15 laty AWPL cieszy się znacznym poparciem wśród litewskich Polaków. W tegorocznych wyborach do PE uzyskała najlepszy wynik w swej historii - 8,4 proc. poparcia w skali całego kraju - i zdobyła jeden mandat. [i]-Robert Mickiewicz z Wilna[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL