Media

Nowa rada nadzorcza TVP nie wybierze na prezesa Siwka

Problem KRRiT. Czy po miesiącu uda się wreszcie powołać radę nadzorczą publicznej telewizji? Dziś kolejna próba wyjścia z impasu
Jak zapowiada przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski, spróbuje ona wybrać dziś nową radę nadzorczą TVP.
Porozumienie w KRRiT istnieje. Spośród pięciu członków rady obecnego szefa publicznej telewizji Piotra Farfała nie chce ani troje rekomendowanych przez PiS, ani Tomasz Borysiuk (kiedyś Samoobrona, dziś kojarzony z SLD). Jak dowiedziała się „Rz”, dominuje koncepcja, aby wybrać zupełnie nowych członków rady nadzorczej TVP. A ci mieliby powołać nowy zarząd telewizji. To oznacza, że szefem TVP nie zostanie zawieszony wiceprezes Sławomir Siwek, czego ostatnio chciał PiS. Ale od miesiąca każda z prób wybrania nowej rady nadzorczej kończyła się fiaskiem. Dlaczego?
Członkowie rekomendowani przez PiS i Borysiuk nie mogą ustalić, jak podzielić wpływy w nowej dziewięcioosobowej radzie nadzorczej telewizji. – Mogą wybrać jedynie ośmiu członków, bo dziewiątego powołuje minister skarbu. PiS obawia się równego podziału, bo wówczas czterej ludzie Tomasza Borysiuka mogliby stworzyć koalicję z reprezentantem ministra. Lewica mogłaby się dogadać z PO i pozbyć się ludzi PiS z TVP – mówi osoba znająca się na podziałach w mediach publicznych. Z kolei Borysiuk może się obawiać, że tylko trzy stołki dla jego reprezentantów w radzie spowodują, iż to PiS będzie mieć decydujący wpływ na telewizję publiczną. – W tym równaniu istnieje zbyt wiele zmiennych – tłumaczy sytuację w KRRiT medioznawca prof. Krystyna Doktorowicz. – Ale każda ze stron chce mieć wpływ na media publiczne. A głównie chodzi właśnie o TVP. Kołodziejski jeszcze wczoraj zapowiadał ostrożnie: – Jeśli nie uda nam się wybrać rady dziś, to spróbujemy jutro. Gdyby to się jeszcze przeciągnęło, kolejne próby można podjąć dopiero we wrześniu. KRRiT od przyszłego tygodnia ma zacząć wakacyjną przerwę. TVP nie ma rady nadzorczej od 3 lipca, kiedy minister skarbu zamknął walne zgromadzenie spółki. Od tego czasu nikt nie może odwołać Piotra Farfała.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL