Ekonomia

Ceną za efektywność energetyczną będzie droższy prąd

Rachunki wyższe o 3 proc. Ministerstwo Gospodarki przygotowuje plan poprawy efektywności energetycznej
Koszty wdrożenia ustawy w tej sprawie w latach 2011 – 2020 wyniosą 10,8 – 16,2 mld zł. Wczoraj takie wyliczenia przedstawili przedstawiciele resortu gospodarki, który odpowiada za przygotowanie nowych przepisów.
Jak wyjaśnił „Rz” ekspert branży prof. Krzysztof Żmijewski, niemal cała ta kwota posłuży do wsparcia inwestycji w poprawę efektywności energetycznej. Natomiast oszczędności, jakie ma przynieść poprawa efektywności, to ok. 1,3 mld zł rocznie. Prof. Żmijewski tłumaczy, że będzie to skutek mniejszego zużycia energii nie tylko elektrycznej. [wyimek]1,3 mld zł wyniosą roczne oszczędności na energii dzięki wprowadzeniu ustawy o poprawie efektywności[/wyimek]
System efektywności ma opierać się na tzw. białych certyfikatach. To rodzaj potwierdzenia zaoszczędzenia określonej ilości energii dzięki realizacji konkretnej inwestycji. Wartość świadectwa będzie wyrażona w tonach tzw. oleju ekwiwalentnego, a określi ją prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Dystrybutorzy energii będą musieli się wykazać ustaloną liczbą takich certyfikatów. Będą one przydzielane przez URE. Dostaną je np. firmy wykonujące ocieplenie budynków. Potem będą mogły sprzedawać certyfikaty na giełdzie. Ich wartość szacuje się wstępnie na 900 – 2700 zł za każdą tonę oleju. Firmy energetyczne, które będą kupowały certyfikaty, przerzucą ich koszt na swoich klientów. – Oceniamy, że w pierwszych latach działania systemu opłaty za energię dla odbiorców mogą wzrosnąć o 1 – 3 procent – powiedział dyrektor departamentu energetyki w resorcie Henryk Majchrzak. Pomysł certyfikatów budzi kontrowersje. Skrytykowały go ostatnio firmy zrzeszone w Forum Organizacji Gospodarczych. W liście do ministra gospodarki określiły system jako „niepraktyczny, skomplikowany, kosztowny i otwierający szerokie pole do nadużyć i wypaczeń”. Projekt ustawy o efektywności powstał w resorcie już wiosną, ale teraz jest w trakcie poprawiania. Po pierwszych konsultacjach międzyresortowych pojawiło się wiele uwag. Dyrektor Majchrzak zapewnił, że sama idea, czyli system białych certyfikatów, zostanie utrzymana. Nowa wersja dokumentu będzie gotowa w najbliższych dniach i znów trafi do konsultacji. We wrześniu zajmie się nim rząd, a następnie Sejm. Dokument musi trafić na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną, by ustawa weszła w życie od początku 2010 roku. System certyfikatów stosują Włochy, Wielka Brytania i Francja, a do ich wdrożenia przygotowują się także Rumunia i Bułgaria. Dyrektor Majchrzak przekonywał, że białe certyfikaty to dobre rozwiązanie. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL