Lokaty i inwestycje

Klienci idą za wynikami

Saldo napływów i umorzeń za pierwsze półrocze dla rynku funduszy inwestycyjnych wciąż było ujemne. Ale część TFI mogła się pochwalić, że klienci wolą kupować, niż sprzedawać ich ofertę.
Rzeczpospolita
Finanse. AŻ 900 mln zł napłynęło do funduszy inwestycyjnych w czerwcu. Tak szacuje DM BZ WBK
W obecnej sytuacji rynkowej to bardzo dobry wynik. Jeszcze miesiąc temu przewaga zakupów nad sprzedażą jednostek uczestnictwa wyniosła raptem 140 mln zł. Cofając się jeszcze bardziej, oprócz maja i czerwca, Polacy więcej wpłacili do funduszy inwestycyjnych niż wypłacili z nich w październiku 2007 r. – było to 1,2 mld zł.
Inna sprawa, że duży wpływ na tak dobry wynik miało (według danych DM BZ WBK) wysokie saldo (ok. 250 mln zł) w Ipopema TFI. Oferta tego towarzystwa skierowana jest głównie do inwestorów instytucjonalnych. Ale towarzystwa otwarte na detalicznych klientów także mogły się pochwalić sporymi zakupami. Niestety, duży napływ pieniędzy do funduszy inwestycyjnych w czerwcu nie zniwelował jeszcze ubytków z pierwszych miesięcy roku. W sumie saldo nabyć i umorzeń dla całego rynku wyniosło w pierwszym półroczu minus 1,1 mld zł.
Co ciekawe jednak, są towarzystwa funduszy inwestycyjnych, które w trudnej sytuacji radziły sobie bardzo dobrze. Przykładowo, klienci Idea TFI i Skarbiec TFI w każdym z miesięcy pierwszego półrocza więcej pieniędzy wpłacali do funduszy, niż z nich wycofywali. – Klienci są zainteresowani naszą ofertą, ponieważ mamy bardzo dobre wyniki w zarządzaniu – komentuje Piotr Kukowski, prezes Idea TFI. – Nasze fundusze przez ostatnie pół roku zajmują czołowe miejsca w rankingach w swoich klasach. – Kluczem do sukcesu okazała się szeroka oferta produktowa, atrakcyjne wyniki inwestycyjne oraz akcje promocyjne – uważa Piotr Kuba, wiceprezes Skarbiec TFI. Podobnie – wysokimi stopami zwrotu i aktywnością promocyjno-sprzedażową – powodzenie w I półroczu tłumaczy Marek Mikuć, prezes Allianz TFI. Najgorzej pod względem salda nabyć i umorzeń w stosunku do aktywów wypadło AIG TFI oraz DWS TFI. – Nasz fundusz dłużny w styczniu i lutym nie mógł się pochwalić się dobrymi wynikami inwestycyjnymi – przyznaje prezes AIG TFI Krzysztof Stupnicki. Poza tym jego zdaniem na wzrost umorzeń wpływ ma także negatywna prasa wokół spółki matki AIG (część inwestycyjna koncernu AIG poniosła ogromne straty na instrumentach pochodnych). Z kolei DWS TFI klienci ukarali za duże spadki wartości funduszy obligacji, które miały być bezpiecznymi inwestycjami. Sporo do nadrobienia mają także największe TFI na rynku – Pioneer Pekao czy Arka, które po sześciu miesiącach wciąż mają ujemne salda nabyć. PKO TFI jako jedno z czterech towarzystw odnotowało odpływ środków nawet w czerwcu. [ramka][srodtytul]Tomasz Publicewicz, Analizy Online[/srodtytul] W ostatnim półroczu w fundusze inwestycyjne lokowali pieniądze raczej bardziej doświadczeni gracze. Świadczyć o tym może m.in. napływ środków do funduszy akcji, a odpływ z funduszy stabilnego wzrostu. Bardziej świadomi klienci szukają ciekawych ofert i dobrych wyników. Stąd prawdopodobnie lepsza sytuacja pod względem salda nabyć i umorzeń w mniejszych TFI. Z kolei te TFI, które dystrybuują swoje jednostki głównie przez duże sieci bankowe, borykały się z problemem konkurencji ze strony banków. Zwłaszcza w pierwszych miesiącach bankowi sprzedawcy walczyli o zwiększenie depozytów i lokat, a nie aktywów w funduszach. W maju i czerwcu sytuacja uległa zmianie i dodatnie saldo pojawiło się również w największych TFI związanych z bankami.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL