Świat

Zakażą seksu w delegacji?

Fot. nicasaurusrex
Flickr
Projekt nowego prawa. Wkrótce Szwedzi mogą być karani za korzystanie z usług prostytutek i w kraju, i za granicą
Już od dziesięciu lat w Szwecji obowiązuje zakaz kupowania usług seksualnych – prawo nie zabrania sprzedaży – co oznacza, że przestępcą jest klient, a nie prostytutka. W efekcie doprowadziło to w Szwecji do rozwoju turystyki seksualnej. Działaczki z partii chadeckiej chcą więc zaostrzyć prawo, które zakazuje korzystania z usług prostytutek. Szwedzkie Chrześcijańsko-Demokratyczne Stowarzyszenie Kobiet, poparte przez władze partii chadeckiej, postanowiło więc pójść w ślady sąsiedniej Norwegii, która od początku stycznia zabroniła swoim obywatelom korzystania z usług prostytutek poza granicami kraju.
– Kupowanie seksu na urlopie albo podczas podróży służbowej jest zwykle łatwiej tolerowane niż w kraju – ocenia Britt-Mari Brynielsson, wiceszefowa stowarzyszenia. Jej zdaniem wykorzystywanie kobiet za granicą jest jednak również nie do przyjęcia. [wyimek]Dorośli powinni mieć prawo zawierać ze sobą umowy w kwestii uprawiania seksu – twierdzi aktywistka liberalnej Partii Centrum [/wyimek]
Według Brynielsson zakaz kupowania usług seksualnych zniechęcałby do turystyki seksualnej także pedofilów. Wniosek o zaostrzenie prawa został przyjęty na ostatnim kongresie chadeków. W skuteczność nowej ustawy wierzy deputowana chadecji Yvonne Andersson. – Szwedzi nie mogą kupować usług seksualnych w kraju i nie powinni tego robić za granicą – powiedziała „Rz”. – Uważam, że ustawa o zakazie handlu seksem może stanowić sposób tworzenia norm społecznych. Prawo może mieć wpływ również na działania naszych rodaków za granicą, ponieważ sygnalizuje, co jest dozwolone, a co nie. Tymczasem ponad miesiąc temu młodzieżowa organizacja Partii Centrum postawiła wniosek o zniesienie prawa zakazującego korzystania z usług prostytutek. Zasadność zakazu podważa również młodzieżówka liberałów. – Chcemy dekryminalizacji prawa o zakupie usług seksualnych w Szwecji, tym bardziej nie chcemy więc, by obowiązywało poza granicami – mówi „Rz” Amanda Frölin, rzecznik młodzieżówki Centrum. – Nie sądzimy, by ustawa była skuteczna i prowadziła do zmniejszenia przestępczości związanej z prostytucją. W opinii Partii Centrum wystarczającą ochronę prawną osób, które się zmusza do prostytucji, stwarzają w Szwecji ustawa o stręczycielstwie oraz inne normy prawne – zauważa Frölin. Jej zdaniem w przepisach nie powinna istnieć sprzeczność pozwalająca wprawdzie na sprzedaż, ale już nie na kupno danej usługi. – Dorośli ludzie powinni mieć prawo zawierać dobrowolne umowy ze sobą w kwestii uprawiania seksu, niezależnie od płci – podkreśla. W opinii Hanny Wagenius z młodzieżówki partii centrystów prawo o zakazie i tak nie pomaga kobietom, a przemyt osób (w tym przede wszystkim nielegalnych prostytutek) wręcz wzrósł od czasu, gdy ustawa zaczęła obowiązywać. Tymczasem z raportu Jari Kusmanenena z Uniwersytetu w Göteborgu „Prostytucja w krajach nordyckich” opublikowanego w ubiegłym roku wynika, że większość Szwedów popiera prawo, które zakazuje handlu usługami seksualnymi. 83 procent kobiet i 63 procent mężczyzn jest jego zwolennikami. Większość Szwedów chce również pełnego zakazu sprzedaży usług seksualnych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL