Poradniki

Nie każdy dostanie rekompensatę za spóźniony lot

Autor: timo_w2s
Flickr
Gdy przez opóźnienie samolotu straciliśmy kolejny lot, możemy żądać od przewoźnika rekompensaty. Gdy odmówi, można szukać sprawiedliwości w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego
[b]Pan Sławomir z Krakowa był wraz z kolegą w delegacji w Sztokholmie. Stamtąd o 18.55 miał lecieć do Warszawy, gdzie przesiadał się na lot do domu. Jednak w stolicy Szwecji start opóźniał się. Przewoźnik tłumaczył, że maszyna miała awarię i trzeba było podstawić zastępczy samolot. Wreszcie o 21.25 maszyna wzbiła się w górę, ale nie było już szans zdążyć na lot z Warszawy do Krakowa, który zaczął się o 22.45. Przewoźnik zarezerwował spóźnionym pasażerom hotel i kolację, a następnego dnia polecieli oni porannym samolotem do Krakowa. Nasz czytelnik pyta, czy zachowanie przewoźnika było prawidłowe i czy oprócz udzielonych jemu świadczeń przysługują jeszcze jakieś rekompensaty pieniężne.[/b]
Sprawy te reguluje unijne [b]rozporządzenie 261/2004/WE[/b], bo zarówno spóźniony lot ze Szwecji, jak i połączenie do Krakowa odbywały się z portów lotniczych położonych na obszarze Unii Europejskiej. Odległość z Warszawy do Sztokholmu to ok. 900 kilometrów. Obowiązuje więc zasada, że przewoźnik musi wtedy zapewnić opiekę pasażerom, gdy lot jest opóźniony o minimum 2 godziny. Tak było właśnie w tym przypadku, bo start samolotu przesunął się o 270 minut. Przewoźnik zachował się więc prawidłowo zapewniając pasażerom hotel i wyżywienie. Przewoźnik nie ma natomiast w takiej sytuacji obowiązku wypłacania odszkodowania, bo to przysługuje jedynie wtedy, gdy odmówił pasażerowi przyjęcia na pokład (sprzedając np. więcej biletów niż miał miejsc, czy stosując tzw. overboooking) albo w ogóle odwołania lotu. W przypadku takim, jaki spotkał pana Sławomira klient nie ma też prawa do zwrotu pełnej ceny biletu i odstąpienia od umowy, bo jest to dopuszczalne jedynie wtedy, gdy opóźnienie lotu wynosi co najmniej pięć godzin.
Gdy pasażer nie jest zadowolony z tego, co otrzymał od przewoźnika, to może do niego skierować swoją pisemną skargę. Gdy przewoźnik jej nie uwzględni, albo zrobi to tylko częściowo, to można wystąpić z prośbą o interwencję do Komisji Ochrony Praw Pasażerów, która działa przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego w Warszawie. Na stronie internetowej tego urzędu ([link=http://www.ulc.gov.pl/]www.ulc.gov.pl[/link]) znajdziemy nie tylko wszelkie potrzebne formularze, ale też ulotki informacyjne i prawach pasażerów i roszczeniach, jakie im przysługują w razie opóźnienia, odwołania lotu, albo sytuacji, gdy nie są oni wpuszczeni na pokład.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL