Piłka nożna

Wieczór mistrzów i Jelenia

Ireneusz Jeleń
AFP
Trzy koronacje. Manchesterowi do świętowania tytułu wystarczył remis z Arsenalem, Barcelonie porażka Realu, Interowi przegrana Milanu. Ireneusz Jeleń strzelił Paris Saint Germain bramkę kolejki, a może nawet całego sezonu
Inter został mistrzem czwarty raz z rzędu, Manchester trzeci, Barcelona pierwszy po dwóch latach przerwy - i u niej święto było najbardziej burzliwe. Gdy stało się jasne, że Real Madryt z Villarreal nie wygra, ani nawet nie zremisuje - przegrał 2:3 po słabej grze, m.in. Ikera Casillasa, który w ostatniej minucie meczu chciał złapać dośrodkowanie, a wyszła mu asysta przy golu Joana Capdevili - na ulice Katalonii ruszył tłum. Kilkadziesiąt tysięcy kibiców świętowało na Ramblas drugie po Pucharze Króla trofeum tego sezonu i 19. mistrzostwo.
Wielu z nich przesadziło: 51 osób zostało rannych, 65 zatrzymanych za bitwę z policją na butelki i kamienie przeciw gumowym pociskom. Potem zostało jeszcze czekanie na lotnisku na bohaterów wracających z niedzielnego meczu na Majorce, który był już tylko benefisem. Zabawą dla rezerwowych, bo taki skład wystawił Pep Guardiola. - Wielu moich piłkarzy będzie odpoczywało aż do finału Ligi Mistrzów, nie chcę niczego ryzykować - zapowiedział trener, uzasadniając eksperyment na Majorce. Mecz zaczął się zwyczajowym szpalerem, od rywali dla nowego mistrza, a skończył porażką Barcelony 1:2. Nie dlatego, że rezerwowi okazali się słabi. Przeciwnie, grali dobrze, tylko Samuel Eto'o - jeden z niewielu piłkarzy pierwszego składu który zagrał, bo goni koronę króla strzelców - pudłował niemiłosiernie. Wykorzystał jedną okazję, kilka innych doskonałych zmarnował, włącznie z rzutem karnym w ostatniej minucie (trafił w słupek). Eto'o cel osiągnął o tyle, że nadal prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych, z 29 golami, ale Diego Forlan ma tylko o bramkę mniej, jego gol z karnego dał Atletico zwycięstwo nad Valencią, kto wie czy nie decydujące w walce o Ligę Mistrzów. [srodtytul]Figo kończy [/srodtytul]
Inter bardziej się do swojego benefisu przyłożył. Wygrał z Sieną 3:0, Jose Mourinho niesłusznie się obawiał, że jego piłkarze nie będą mieli siły po nocnym świętowaniu tytułu. Przyspieszoną fetę zawdzięczali Milanowi, i jego niespodziewanej porażce w Udine 1:2. – Przesadzili z tym prezentem – mówił o Milanie właściciel Interu Massimo Moratti, który w sobotę obchodził 64. urodziny. Przyjechał do ośrodka treningowego w Appiano Gentile, by świętować je z drużyną, a późnym wieczorem dołączyli do nich niezapowiedziani goście. Gdy kilka tysięcy kibiców przyjechało z gratulacjami, piłkarze z szampanami w dłoniach ruszyli ku bramie, by przepić z nimi. Potem delegacja wybrała się autokarem do kibiców na Piazza del Duomo. Luis Figo zapowiedział, korzystając z okazji, że myśli o zakończeniu kariery, a na pewno nie będzie już grał na tak wysokim poziomie jak dotychczas. Od emerytury może go odciągnąć tylko, jak się wyraził, jakaś ciekawa propozycja ze świata. Czytaj: z amerykańskiej MLS albo od szejków. Z trzech sobotnich mistrzów tylko piłkarze Manchesteru mieli swoje święto na boisku, tuż po gwizdku kończącym mecz z Arsenalem. Sam mecz szybko zostanie zapomniany, tym bardziej że tylko Arsenalowi chciało się tego popołudnia grać naprawdę. Skończyło się bezbramkowym remisem. Łukasz Fabiański, znów zastępujący Manuela Almunię, rzadko miał zajęcie, ale z nielicznymi wyzwaniami poradził sobie dobrze. Najlepiej - w drugiej połowie, gdy wyszedł z bramki w porę i zatrzymał Carlosa Teveza. Fabiański raz dał się pokonać, po strzale Park Ji Sunga, ale sędzia raczej niesłusznie uznał, że był spalony. [srodtytul]Kibice chcą Teveza [/srodtytul] Tomasz Kuszczak siedział w sobotę na ławce rezerwowych. Tak minęły mu trzy lata na Old Trafford, podczas których zdobył trzy mistrzostwa Anglii i Puchar Mistrzów. Chyba on sam nie wie już co lepsze: grać w przeciętnej drużynie, czy być rezerwowym w najlepszej. Wybór należy do niego, ma propozycje z innych klubów. Gdy w szatni po meczu z Arsenalem Rio Ferdinand wygłupiał się na stole do masażu, świętując mistrzostwo, siedzący naprzeciw niego Kuszczak nawet się nie ruszył. Nie patrzył w filmującą go kamerę, jakby nie chciał wybiegać przed szereg. Manchester właśnie wyrównał rekord 18 mistrzostw Anglii, należący do Liverpoolu, a Alex Ferguson zapowiada kolejne. Podczas fety na stadionie kamery najczęściej pokazywały Teveza, który zapowiedział już odejście z klubu, bo czuje się tu niepotrzebny, oraz kibiców, którzy na transparentach wypisali wezwania, by klub mu odejść nie pozwolił. Sprawa jest skomplikowana, bo Argentyńczyk jest do United tylko wypożyczony, a jego karta zawodnicza należy do grupy inwestorów, którym za pozostawienie piłkarza na Old Trafford trzeba zapłacić 25 mln funtów. Szefowie United mówią, że decyzję w sprawie Teveza podejmą za kilka tygodni, już po finale Ligi Mistrzów. Manchester będzie miał w nim szansę na czwarte trofeum sezonu, Barcelona na trzecie. Inter zostanie z jednym, nie zdobył w tym roku nawet Pucharu Włoch, a z Ligi Mistrzów jak zwykle odpadł wcześnie. Nawet Jose Mourinho nie pomógł, ale jak zapowiada Zlatan Ibrahimović: "Za rok wygramy wszystko". Problem w tym, że Inter jest właśnie taki, jak Ibrahimović: niby wiadomo, że stać go na rzeczy wielkie, ale w chwili prawdy zwykle zawodzi. [srodtytul]Jeleń ośmiesza [/srodtytul] Tydzień z życia Ireneusza Jelenia. Środa: dwa gole w meczu z Grenoble. Czwartek: przedłużenie kontraktu z Auxerre do 2011 roku, na świetnych warunkach. Sobota: gol kolejki w meczu z PSG na Parc des Princes, wygranym przez gości 2:1. To była już 10. bramka Jelenia w tym roku, taka która powinna się liczyć za kilka goli. Kończyła się pierwsza połowa meczu, gdy Jeleń zostawiając za sobą całą obronę dobiegł do linii końcowej i wypadając za nią zrobił jeszcze obrót. Zdążył strzelić z zerowego kąta, a podkręcił piłkę tak, że wpadła do bramki przy dalszym słupku, obok ośmieszonego Mickaela Landreau. Obrona PSG, drużyny walczącej o udział w Lidze Mistrzów, zupełnie nie radziła sobie z Polakiem. Kilka minut przed golem na 2:0 Zoumana Camara próbując wybić strzał Jelenia przelobował Landreau i zdobył samobójczego gola. - Jeleń strzela, Jeleń trafia, wszystko stało się trochę prostsze - mówił trener Auxerre Jean Fernandez. Francuzi są polskim napastnikiem zachwyceni. W tej kolejce noty 8 od „L’Equipe” dostali tylko Jeleń, Yoann Gourcuff prowadzący Bordeaux do mistrzostwa i Karim Benzema, którego dwa gole pomogły Lyonowi wygrać mecz kolejki - na wyjeździe z Marsylią 3:1. A że Bordeaux wygrało 3:2 z Le Mans, zostało nowym liderem, z trzema punktami przewagi nad Marsylią. Za tydzień będzie znany mistrz Niemiec i wszystko wskazuje, że zostanie nim VfL Wolfsburg. Wszystko układa się dla lidera znakomicie. Właśnie zdobył dwa punkty przewagi nad Bayernem i Stuttgartem, a te kluby grają ze sobą w ostatniej kolejce (lider u siebie z Werderem). Wolfsburg krótki kryzys ma za sobą, wygrał w sobotę w Hannoverze aż 5:0. Jackowi Krzynówkowi nie udało się odegrać na Wolsburgu za nienajlepsze traktowanie w tym klubie, bliski powodzenia był tylko w 10. minucie, gdy po jego rzucie wolnym piłka trafiła w poprzeczkę. A potem zaczęło się ostre strzelanie lidera: trzy gole zdobył Edin Dżeko, dwa Grafite. W tym samym czasie Bayern niemiłosiernie męczył się w Hoffenheim, w meczu z drużyną, która była mistrzem jesieni, a wiosną pikowała w dół tabeli. Hoffenheim samo nie może, to przynajmniej innym nie da. Zremisowało z Bayernem 2:2, a bohaterem meczu był bramkarz Timo Hildebrand, doprowadzający do rozpaczy m.in. Francka Ribery i Lukasa Podolskiego. Jak napisała po stracie punktów przez obrońcę tytułu „Frankfurter Allgemeine Zeitung“, Bayern uczy się nowego realizmu: w ostatniej kolejce stawką meczu ze Stuttgartem będzie już nie mistrzostwo, a obrona drugiego miejsca, zapewniającego bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. [ramka][srodtytul]Grali kadrowicze[/srodtytul] [srodtytul]Bramkarze[/srodtytul] - Artur Boruc (Celtic) – w meczu z Hibernian bronił bardzo pewnie, ale remis 0:0 jest porażką Celticu. Czwarty z rzędu tytuł bardzo się oddalił: na kolejkę przed końcem sezonu Celtic traci do Rangers 2 punkty. - Łukasz Załuska (Dundee United) – puścił w meczu z Hearts trzy gole (0:3), ale w sytuacjach, po których padały bramki, niewiele mógł zrobić. - Łukasz Fabiański (Arsenal) – mecz z Manchesterem United był jednym z tych, w których Polak raczej zapobiegał groźnym sytuacjom, niż bronił groźne uderzenia. Rywale najczęściej strzelali obok bramki. [srodtytul]Obrońcy[/srodtytul] - Dariusz Dudka (Auxerre) – jak zwykle w ostatnich miesiącach w podstawowym składzie, tym razem znów na swojej ulubionej pozycji defensywnego pomocnika. Od „L’Equipe” nota 6. - Adam Kokoszka (Empoli) – na ławce w wyjazdowym meczu z Mantovą. Remis 1:1 praktycznie zapewnił Empoli udział w barażach o Serie A. O miejsce w ekstraklasie zagrają cztery zespoły. Bezpośredni awans już zapewniły sobie Bari i Parma. - Jakub Wawrzyniak (Panathinaikos) – czeka na karę za doping. - Marcin Wasilewski (Anderlecht Bruksela) – w meczu z Racingiem Genk strzelił ósmego gola w tym sezonie, jak zwykle głową, tym razem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Anderlecht wygrał 2:0, zakończył sezon ligowy jako lider, ale mistrzem jeszcze nie jest. Standard Liege skończył ligę z taką samą liczbą punktów i zwycięstw jak zespół Wasilewskiego, a w takiej sytuacji w Belgii nie liczy się bilans bramek – organizowany jest dwumecz o mistrzostwo. Pierwsze spotkanie 21 maja na stadionie Anderlechtu, rewanż 24 maja w Liege. [srodtytul]POMOCNICY[/srodtytul] - Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund) – przeciw Arminii u siebie Borussia ósmy raz z rzędu wyszła na mecz w Bundeslidze w identycznym składzie, a miejsce na prawej pomocy było znów zarezerwowane dla Błaszczykowskiego. Ale inaczej niż zwykle Polak rozegrał w sobotę cały mecz. Jak cała Borussia był ospały i przegrywał pojedynki w pierwszej połowie, a w drugiej nabierał rozpędu z każdą chwilą. Asystował przy bramce na 3:0. Dzięki temu zwycięstwu i porażce HSV Borussia wróciła na piąte miejsce i jest bardzo blisko gry w Lidze Europejskiej. - Jacek Krzynówek (Hannover 96) – cały mecz z Wolfsburgiem, bardzo nieudany dla Hannover 96 (porażka 0:5). - Łukasz Piszczek (Hertha Berlin) – znów cały mecz na prawej obronie, ale tym razem bez takiego udziału w atakach, bo cała drużyna grała słabo. Hertha zremisowała u siebie z Schalke 0:0, tracąc szansę na tytuł mistrza. - Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck) – był kapitanem Szachtara w meczu z Zorią. Zwycięstwo 3:0 zapewniło drużynie Lewandowskiego awans do Ligi Mistrzów, Polak zszedł z boiska po godzinie. [srodtytul]NAPASTNICY[/srodtytul] - Ireneusz Jeleń (Auxerre) – strzelił w meczu z PSG (2:1 dla Auxerre) swojego dziesiątego gola w tym roku. Grał do 83. minuty, dostał od „L’Equipe” notę 8 – najwyższą ze wszystkich piłkarzy spotkania w Paryżu. - Ebi Smolarek (Bolton) – w meczu z Hull (1:1) na ławce rezerwowych, jest pierwszy na liście piłkarzy, których Bolton odeśle latem do innych klubów. - Dawid Janczyk (Lokeren) – 77 minut w przegranym 0:3 meczu z KV Mechelen, którym Lokeren zakończyło ten sezon. Klub Janczyka zajął siódme miejsce w lidze, ale Polak, przenosząc się tutaj z CSKA Moskwa na zasadzie wypożyczenia, tylko zyskał. Wreszcie mógł grać i strzelać gole, zdobył ich dla Lokeren pięć i wrócił do kadry Leo Beenhakkera. - Michał Żewłakow (Olympiakos) i Marek Saganowski (Southampton) – skończyli sezon. [i]—piw[/i][/ramka] [i]—Piotr Kowalczuk z Rzymu[/i] [ramka][srodtytul]Wyniki i tabele lig zagranicznych[/srodtytul] [srodtytul]Anglia [/srodtytul] 37. kolejka: • Manchester United - Arsenal 0:0 • Bolton - Hull City 1:1 (Steinsson 26 - Fagan 46) • Everton - West Ham 3:1 (Saha 38-k, 76, Yobo 48 - Kovac 24) • Middlesbrough - Aston Villa 1:1 (Sanli 14 - Carew 57) • Newcastle - Fulham 0:1 (Kamara 41) • Stoke City - Wigan 2:0 (Fuller 69, Beattie 76) • Tottenham - Manchester City 2:1 (Defoe 29, Keane 86-k - Bożinow 65) • West Bromwich - Liverpool 0:2 (Gerrard 28, Kuyt 63) • Chelsea - Blackburn 2:0 (Malouda 4, Anelka 59) [b]Czołówka tabeli[/b] 1. Manchester Utd 37 87 67-24 2. Liverpool 37 83 74-26 3. Chelsea 37 80 65-22 4. Arsenal 37 69 64-36 5. Everton 37 60 53-37 6. Aston Villa 37 59 53-48 [srodtytul]Francja [/srodtytul] 36. kolejka: • PSG - Auxerre 1:2 (Mignot 82 sam. - Camara 40 sam., Jeleń 44) • Monaco - Valenciennes 1:1 (Park 6 - Audel 61) • Caen - Sochaux 2:0 (Savidan 77, 90) • Lorient - Le Havre 1:1 (Vahirua 62 - Diallo 10) • Bordeaux - Le Mans 3:2 (Chamakh 37, Gourcuff 45, Planus 75 - Le Tallec 23, 54) • Grenoble - Nancy 0:0 • St Etienne - Toulouse 2:2 (Sall 34, Ilan 73-k - Sissoko 66, Gignac 89) • Lille - Nice 1:1 (Cabaye 71 - Modeste 34) • Nantes - Rennes 1:1 (Bagayoko 41 - Sow 83) • Marsylia - Lyon 1:3 (Wiltord 80 - Benzema 31-k, 42, Juninho 90+2) [b]Czołówka tabeli[/b] 1. Bordeaux 36 74 62-34 2. Marsylia 36 71 61-34 3. Lyon 36 67 49-28 4. PSG 36 63 48-36 5. Toulouse 36 60 43-27 6. Lille 36 58 47-37 [srodtytul]Hiszpania[/srodtytul] 36. kolejka: • Villareal - Real 3:2 (Pires 17, CAni 62, Capdevila 90 - van der Vaart 46, Higuain 88) • Deportivo - Getafe 1:1 (Riki 86 - Soldado 46) • Osasuna - Sevilla 0:0 • Numancia - Recreativo 1:0 (Barkero 88-k) • Espanyol - Athletic 1:0 (Garcia 69-k) • Santander - Valladolid 3:2 (Serrano 4, Pereira 61, Żigić 85 - Victor 13, Goitom 20) • Betis - Almeria 2:0 (Gonzalez 5, Arzu 66) • Sporting - Malaga 2:1 (Gerard 24, Rosario 53, sam. - Welington 38) • Mallorca - Barcelona 2:1 (Arango 73, Santana 78 - Eto’o 10) • Atletico - Valencia 1:0 (Forlan 29-k) [b]Czołówka tabeli[/b] 1. Barcelona 36 86 104-33 2. Real 36 78 81-47 3. Sevilla 36 64 51-39 4. Atletico 36 61 73-56 5. Valencia 36 59 65-51 6. Villarreal 36 59 55-51 [srodtytul]Niemcy[/srodtytul] 33. kolejka: • Bayer - Mönchengladbach 5:0 (Kiessling 31, Helmes 44, Castro 68, Kadlec 79, Dante 86, sam.) • Dortmund - Arminia 6:0 (Kehl 43, 72, Hajnal 53, Valdez 69, Tinga 84, Zidan 87) • HSV - Köln 0:1 (Ehret 9) • Hannover 96 - Wolfsburg 0:5 (Dzeko 14, 54, 80, Grafite 33, 36) • Hertha - Schalke 0:0 • Hoffenheim - Bayern 2:2 (Demba Ba 21, Eduardo 28 - Ribery 16, Toni 44) • Stuttgart - Energie 2:0 (Hitzlesperger 19, Cacau 78) • Bochum - Eintracht 2:0 (Hashemian 26, Klimowicz 72) • Werder - Karlsruhe 1:3 (Almeida 73 - Stindl 29, 39, Iashvili 55) [b]Czołówka tabeli[/b] 1. Wolfsburg 33 66 75-40 2. Bayern 33 64 69-41 3. Stuttgart 33 64 62-41 4. Hertha 33 63 48-37 5. Dortmund 33 58 59-36 6. HSV 33 58 46-45 [srodtytul]Włochy[/srodtytul] 36. kolejka: • Udinese - Milan 2:1 (D’Agostino 31-k, Zapata 49 - Ambrosini 90+3) • Roma - Catania 4:3 (Perrotta 13, 31, Vucinić 17, Panucci 90+2 - Tedesco 15, Mascara 47, Morimoto 72) • Bologna - Lecce 2:1 (Di Vaio 38, Volpi 90+4 - Tiribocchi 30) • Fiorentina - Sampdoria 1:0 (Gilardino 21) • Genoa - Chievo 2:2 ( Milito 58-k, Olivera 71 - Pinzi 35, Pellissier 85) • Juventus - Atalanta 2:2 (Iaquinta 26, Zanetti 36 - Cigarini 2, Pellegrino 44) • Napoli - Torino 1:2 (Pia 42 - Bianchi 51, Rosina 72) • Palermo - Lazio 2:0 (Miccoli 6-k, Migliaccio 87) • Reggina - Cagliari 2:1 (Ceravolo 26, Brienza 49 - Lazzari 18) • Inter - Siena 3:0 ( Cambiasso 45+1, Balotelli 53, Ibrahimović 76). [b]Czołówka tabeli[/b] 1. Inter 36 81 65-27 2. Milan 36 71 66-32 3. Juventus 36 68 64-37 4. Fiorentina 36 67 52-35 5. Genoa 36 62 49-36 6. Sampdoria 36 57 58-57[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL