Społeczeństwo

Tęczowo na uczelni

Homoseksualisci uważają, że potrzebna jest dyskusja o możliwości adoptowania przez nich dzieci. Na zdjęciu warszawska parada równości w 2006 r.
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
O prawach człowieka, małżeństwach homoseksualnych i adopcji dzieci będą dyskutować prawnicy na konferencji naukowej
Na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego odbędzie się w piątek konferencja "Prawa osób homoseksualnych do życia w rodzinie" współorganizowana przez środowiska gejów i lesbijek.
– Taka konferencja i dyskusja jest w Polsce bardzo potrzebna – uważa Marta Abramowicz, prezes Kampanii Przeciw Homofobii. – Trzeba sobie zdawać sprawę, że wiele par, zwłaszcza lesbijskich, już wychowuje dzieci z poprzednich związków, a uregulowań prawnych w tym zakresie brakuje. Zdaniem przeciwników konferencji jej organizacja to promocja małżeństw homoseksualnych oraz adopcji dzieci przez gejów i lesbijki.
– Kiedy zaczynały się w Polsce marsze homoseksualistów, przekonywano nas, że absolutnie nie chodzi im o małżeństwa gejowskie i adopcje dzieci. Teraz okazuje się, że trzeba pilnie zacząć dyskusję na ten temat – mówi "Rz" konserwatywna publicystka Joanna Najfeld. – Jak tak dalej pójdzie, wkrótce małżeństwa homoseksualistów i adoptowanie przez nie dzieci będą w Polce faktem. Na UW prelegenci będą mówić m.in. o prawie osób homoseksualnych do wychowywania dzieci i zastanawiać się nad argumentami za oraz przeciw. W programie są także panele: "Od małżeństwa z duchami po związki jednopłciowe – funkcja społeczna i prawna małżeństwa" czy "Fakt społeczny tęczowych rodzin". Wśród panelistów znalazły się osoby związane z ruchem gejów i lesbijek w Polsce, a współorganizatorem konferencji jest Grupa Studencka Kampanii Przeciw Homofobii, która tworzy filmy antydyskryminacyjne i prowadzi portal o szkodliwych efektach leczenia homoseksualizmu. – To, że nikt głośno i zdecydowanie nie protestuje przeciwko tej konferencji i głoszonym na niej tezom, pokazuje, jak silne są środowiska gejowskie – mówi "Rz" ks. dr Mirosław Nowosielski z UKSW. Podkreśla, że kiedy ostatnio na jego uczelni miała odbyć się konferencja poświęcona homoseksualizmowi, musiała zostać odwołana z powodu zarzutów o homofobię i stronniczość. – A na tej konferencji jakoś nie widać przedstawicieli drugiej strony – dodaje. – Nie stoimy i nie chcemy stawać po żadnej ze stron – przekonuje Dawid Wawryka, organizator konferencji ze Studenckiego Forum Praw Człowieka. – To, że wśród panelistów nie ma osób, które mocno i otwarcie sprzeciwiają się prawom homoseksualistów, chociażby do adoptowania dzieci, to tylko konsekwencja tego, co sobie założyliśmy – wyjaśnia. Jego zdaniem zbyt szeroki wachlarz panelistów zaszkodziłby merytorycznej dyskusji. – Uniwersytet to miejsce, w którym można i trzeba rozmawiać o wszystkim, ścierać powinny się różne poglądy – uważa rektor UW Katarzyna Chałasińska-Macukow. – To, że dobór gości i tematów jest taki, a nie inny, to prawo organizatorów. – Będzie to prawnicza konferencja, na której omówimy prawa człowieka – mówi prowadzący dyskusję prof. Mirosław Wyrzykowski z UW, sędzia Trybunału Konstytucyjnego. – Nie interesuje nas, kogo trzeba leczyć, kogo nie, czy iść do kościoła czy nie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL