Sędziowie i sądy

Sędziowie: to już nie walka, to wojna

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Buczeniem, tupaniem i okrzykami z sali wyrażali sędziowie swój stosunek do propozycji MS dotyczących zmian w sądownictwie
Taka atmosfera panowała podczas wczorajszego nadzwyczajnego zebrania przedstawicieli sądów okręgowych w stolicy. Sędziowie chcą, by Ministerstwo Sprawiedliwości trzymało się od nich jak najdalej.
– [b]To już nie jest walka. Ministerstwo Sprawiedliwości wypowiedziało nam wojnę[/b] – mówił Stanisław Dąbrowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa. – Środowisko jest zmęczone i rozgoryczone tym, co się dzieje. W ubiegłym roku setka sędziów odeszła z zawodu. Szykują się kolejni. [b]Wszyscy sędziowie zgodnie domagali się wczoraj odseparowania od władzy wykonawczej.[/b]
– Nie chcemy żadnego nadzoru ministra sprawiedliwości – mówili i wymieniali zagrożenia, jakie niesie. – Trybunał Konstytucyjny uznał nadzór za zgodny z konstytucją. Nie radzę nikomu krytykować jego wyroków – odpowiadał minister Andrzej Czuma. Sędziowie nie kryli oburzenia. – Każdy, kto obejmuje MS, myśli, że ma monopol na rację. Każdy chce coś zmieniać, ale nie patrzy na konsekwencje – padło z sali. – Jedni chcą zamykać sądy, inni tworzą kolejne – komentował inny z sędziów. To nie było zwykłe środowiskowe spotkanie. Zwołał je przewodniczący KRS na wniosek sędziów. – Wydarzyło się zbyt wiele złego – mówił i wymieniał długie starania o godziwe pensje, pomysł na wprowadzenie pełnej jawności oświadczeń majątkowych, reformę administracyjną sądów (likwidacja małych sądów) itd. Czarę goryczy przelała najnowsza propozycja MS. Chodzi o zmiany w ustawie o ustroju sądów powszechnych, m.in. okresową ocenę sędziów, ograniczenie roli samorządu sędziowskiego czy marginalizacja znaczenia KRS. – Myślę, że nie przypadkiem właśnie dwa dni temu MS ogłosiło, że chce zlikwidować zebrania przedstawicieli sądów okręgowych. To odwet za to, że zaplanowaliśmy teraz takie spotkanie – mówił do zebranych sędzia Dąbrowski. Zebrani krytykowali także sposób, w jaki MS chce okresowo oceniać sędziów. – To przepis z dużym zadęciem i mało konkretny – mówiono. Rzeczywiście, jeden z paragrafów przewiduje szczególne uprawnienia dla ministra sprawiedliwości w sprawie określenia szczegółowych warunków i zasad oceny. [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/05/14/sedziowie-to-juz-nie-walka-to-wojna/]Skomentuj artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL