Straszne skutki mądrego kompromisu

Królestwo Polskie, zwane przez historyków Kongresowym, nie przetrwało w swej pierwotnej formie 20 lat. Gdyby przetrwało, obchody tego dwudziestolecia zapewne przypominałyby w jakiś sposób świętowanie dwudziestolecia III RP. Bo samo Królestwo bardzo ją przypominało.
Otóż Królestwo, które nam dzisiaj jawi się jako drobny epizod trwającej 123 lata niewoli, przez swe, mówiąc dzisiejszym językiem, elity traktowane było jako wolna Polska. Może nie ta wymarzona, jaka powstać miała po oczekiwanym zwycięstwie Napoleona nad Rosją, ale, generalnie, Polska wywalczona przez pokolenie Legionów i Księstwa Warszawskiego. Książę namiestnik, generał Zajączek, który nam jawi się jako wyjątkowa szuja i karierowicz zmieniający polityczne wiary i patronów od jednej skrajności po drugą, był dla współczesnych przede wszystkim bohaterem, który w służbie dla ojczyzny odniósł ciężką ranę.Armię Królestwa, w polskich mundurach i z polską komendą, organizował Jan Henryk Dąbrowski, bohater naszego hymnu, a choć z czasem usunął się na zasłużoną emeryturę, nigdy nie wystąpił publicznie przeciwko panującym porządkom. Roiło się wśród elit tej pół-Polski od zasłużonych bohaterów, od Kniaziewiczów i Wielhorskich, i nawet Niemc...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL