Film

Diabeł w roli stwórcy

Materiały Promocyjne
Lars von Trier uwielbia eksperymenty i prowokacje. Właśnie wymyślił kolejną. W Cannes odbędzie się premiera "Antychrysta" - horroru, w którym duński reżyser sugeruje, że świat stworzył Szatan a nie Bóg.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/9146,1,299766.html]zobacz galerię zdjęć[/link][/b]
Informacje, że Trier kręci kino grozy, krążą w Internecie od pięciu lat. W tym czasie Lars walczył z brakiem weny twórczej i depresją. Ogłaszał nawet zawieszenie projektu. Pomocy przy pisaniu scenariusza szukał u kolegi po fachu, którego wcześniej oskarżał o szkodzenie duńskiej kinematografii. A napięcie w Sieci rosło. Teraz sięgnęło zenitu. [srodtytul]Internetowa gorączka[/srodtytul]
Można już oglądać pierwsze zdjęcia z filmu, którego operatorem jest Anthony Dodd Mantle (laureat Oscara za „Slumdoga. Milionera z ulicy”). Na portalach internetowych są zwiastuny „Antychrysta” i plakaty. Ostatnio pojawiła się nawet pierwsza — anonimowa — recenzja horroru von Triera, w której ktoś napisał, że „nikt nie pokazał jeszcze rzeczy tak makabrycznych i przerażających, w tak poetycki sposób”. Tu i ówdzie padają porównania do „Dziecka Rosemary” Romana Polańskiego. Słowem — trudno o lepszą kampanię marketingową. Film ma duże szanse, by stać się kasowym przebojem w Europie. Trochę trudniej będzie mu zdobyć pokaźną widownię za oceanem. „Antychryst” otrzyma zapewne wysoką kategorię wiekową, więc będą mogli go obejrzeć tylko pełnoletni widzowie. [srodtytul]Brawurowa gra z widzem [/srodtytul] Czego możemy się spodziewać po najnowszym obrazie Triera? Wszystkiego. Reżyser zaskakuje widzów niemal za każdym razem. Wielokrotnie wystawiał na próbę ich wrażliwość. Był jednym z autorów manifestu „Dogma” zalecającym reżyserom skrajną ascezę w pracy nad filmami. W tym duchu zrealizował „Idiotów” (1998). Zakpił w nich z mieszczańskiej moralności, mieszając dramat o rzekomo upośledzonych ludziach z anarchistyczną komedią. Nakręcił także osobliwy musical przypominający film francuskiej nowej fali („Tańcząc w ciemnościach” z 2000 roku). Dekoracje do „Dogville” (2003) i „Manderlay” (2005) zastąpił rysunkami domów i ulic na podłodze hali zdjęciowej, jakby chciał połączyć kino z teatrem telewizji. W komedii „Szef wszystkich szefów” (2006) zrezygnował z operatora na rzecz Automavision — komputerowego systemu realizacji ujęć. [srodtytul]Groźne skutki zakazanej terapii [/srodtytul] O fabule „Antychrysta” wiadomo niewiele. Podobno jest to opowieść o psychoterapeucie (Willem Dafoe) i jego żonie (Charlotte Gainsbourg), która po śmierci ich synka cierpi na napady lęku. Mąż, wbrew zawodowemu kodeksowi, zabraniającemu leczenia osób, z którymi terapeuta pozostaje w bliskich relacjach, próbuje pomóc małżonce. Na dodatek zamiast prowadzić terapię na kozetce w przestronnym gabinecie zabiera ją do odciętego od świata domu w lesie. To wymarzona sceneria dla satanistycznego horroru. Choć w przypadku von Triera nie należy oczekiwać zwykłego straszenia. Reżyser zapowiedział, że zaprosi widzów do „mrocznego świata swojej wyobraźni”. O jego wykreowanie zwrócił się do polskiej firmy Platige Image. Czy terapia przemieni się w walkę płci, jak można przeczytać na niektórych portalach opisujących film? A może Trier zakpi sobie z oczekiwań publiki i grozę przemiesza z komedią, jak w serialu „Królestwo”? O tym będzie można się przekonać 29 maja, gdy „Antychryst” wejdzie na nasze ekrany.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL