fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polski cukier z Karaibów

autor: Uwe Hermann
Flickr
W naszym kraju powstaną rafinerie cukru trzcinowego – ustaliła „Rz”. Dzięki projektom za 200 mln zł zamiast imperium buraka cukrowego możemy stać się trzcinowym zagłębiem Europy
Po raz pierwszy od wielu lat Polska wyprodukowała mniej cukru, niż wynoszą krajowe potrzeby. W tym roku zabraknie ok. 250 tys. ton tego surowca i firmy zostaną zmuszone do jego importu.
Podobna sytuacja wystąpiła w innych krajach Unii Europejskiej. W wyniku reformy unijnego rynku produkcja z buraków zmalała o 5,8 mln ton. Tym samym Unia zostanie największym importerem cukru na świecie. [wyimek]250 tys. ton cukru zabraknie w 2009 roku na polskim rynku. Zakłady chcą inwestować w rafinację cukru trzcinowego[/wyimek]
Koncerny działające w Polsce zdecydowały jednak, że zamiast importować gotowy produkt, taniej będzie zainwestować w rafinerie przerabiające surowy cukier trzcinowy. Największa taka inwestycja rozpoczęła się w Glinojecku. Właściciel tamtejszej cukrowni British Sugar Overseas (BSO) ma dostęp do taniego cukru surowego przez swoją afrykańską spółkę Illovo i firmę zakupową MitraSugar. – I dlatego jako element przyszłej strategii w Europie rozpoczęliśmy budowę instalacji przerobowej cukru surowego w Glinojecku. Możliwości produkcyjne polskiej rafinerii to 200 tys. ton – ujawnia „Rz” Witold Zarębski, dyrektor operacyjny BSO Polska. BSO może zostać więc drugim największym koncernem cukrowniczym w Polsce, po Krajowej Spółce Cukrowej. Dyrektor Zarębski zaznacza jednak, że dokładna wielkość produkcji będzie ustalana corocznie z uwzględnieniem sytuacji rynkowej. Jeszcze do niedawna koncern myślał o sprzedaży glinojeckiego przedsiębiorstwa i wycofaniu się z Polski. Ale z informacji „Rz” wynika, że żądał zbyt wygórowanej ceny – 130 mln euro. Ta suma uwzględniała już rozpoczęty projekt rafinacji. Sama rafineria jest warta 15 – 30 mln euro – ocenia „Rz”. Zdaniem ekspertów produkcja cukru trzcinowego w Polsce to bardzo dobre posunięcie. – Taka jest tendencja światowa. Najwięcej nowych rafinerii powstaje na Bliskim Wschodzie – mówi prof. Sławomir Podlaski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. – Reforma unijnego rynku spowodowała, że nasza kwota produkcji z buraków jest mniejsza niż krajowe potrzeby. Dlatego przerób surowego cukru trzcinowego będzie się opłacał – dodaje Łukasz Chmielewski z zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU). BSO nie jest pierwszą firmą w Polsce, która inwestuje w cukier trzcinowy. Niemiecki Nordzucker zaczął w ubiegłym roku w Chełmży rafinację surowca sprowadzonego z Karaibów. Firma wyprodukowała 24 tys. ton cukru, w tym roku planuje 35 tys. ton. Postawienie własnej rafinerii rozważa też niemiecki Pfeifer & Langen (P&L), który ma 16 proc. udziałów w polskim rynku. W ubiegłym roku zmodernizował on kosztem 100 mln zł cukrownię w wielkopolskiej Środzie. – Sprzedajemy już cukier trzcinowy dla polskich konsumentów, ale nie podjęliśmy jeszcze decyzji o budowie rafinerii – zastrzega Janusz Piorun, przedstawiciel P&L. Dwa największe koncerny z branży – Krajowa Spółka Cukrowa i Suedzucker, które kontrolują dwie trzecie polskiego rynku, nie planują jak dotąd innej produkcji niż z buraków. KSC była natomiast zainteresowana importem i sprzedażą cukru z zagranicy. Prowadziła na ten temat rozmowy z francuskim koncernem Tereos. Ale w ubiegłym miesiącu w Krajowej Spółce Cukrowej zmieniło się kierownictwo. Nowy zarząd pracuje teraz nad wieloletnią strategią, która zdecyduje o ewentualnych inwestycjach. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA