fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kto zostanie nowym premierem Węgier

Faworytem był wczoraj bankier Gyorgy Suranyi, ale jego mianowanie nie jest przesądzone. Aby zakończyć kryzys rządowy, prezydent nieoczekiwanie wezwał do rozpisania wcześniejszych wyborów.
Socjaliści i opozycyjny Związek Wolnych Demokratów (SZDSZ) od rana przygotowywali się do wznowienia rozmów o tym, kto ma zastąpić na stanowisku szefa rządu socjalistę Ferenca Gyurcsanya. To, że razem będą tworzyć większość w parlamencie, uzgodnili po sobotniej rezygnacji premiera.
Socjaliści mają już swoich kandydatów. We wtorek przedstawili trzy nazwiska: Ferenca Glatza, historyka i byłego szefa Węgierskiej Akademii Nauk, Andrasa Vertesa, szefa Instytutu Badań Ekonomicznych GKI, oraz Suranyiego. Tylko ten ostatni okazał się możliwy do zaakceptowania przez SZDSZ. 55-letni Suranyi dwukrotnie w latach 90. stał na czele węgierskiego banku centralnego. Dziś jest regionalnym szefem włoskiej firmy Intesa Sanpaolo SpA. Według analityków ma wystarczające doświadczenie, by poradzić sobie z najgorszą recesją od początku lat 90. Współtworzył m.in. reformy oszczędnościowe. – Decyzja nie zależy ode mnie. Ale wielkim zaszczytem jest dla mnie, że pojawiła się moja kandydatura – powiedział wczoraj. Z odejścia premiera Gyurcsanya cieszy się prawicowy Fidesz, ale chce przedterminowych wyborów. Podobnie jak węgierski prezydent, który w wywiadzie telewizyjnym powiedział wczoraj, że najlepszym sposobem na wyjście z kryzysu i zapewnienie stabilnego rządu byłyby przyspieszone wybory. Laszlo Solyom natychmiast znalazł się z tego powodu w ogniu krytyki ze strony socjalistów. Oskarżyli go o popieranie Fideszu.
Nowy premier miałby stanąć na czele rządu 14 kwietnia.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA