fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Elita włoskiego szampana

Rzeczpospolita
Ten szampan jest wykwintny. I nie za sprawą gatunku winogron czy tajemnic produkcji. O jego ekskluzywności decyduje sprzedaż. A w zasadzie jej brak. Butelek z etykietą Mas Xarot nie kupimy ani w supermarkecie, ani nawet w najlepszym sklepie.
Marka rozprowadzana jest wśród wybranych. I nie chodzi tu o jej cenę, bo ta nawet nie robi specjalnie dużego wrażenia.
Katalończycy znają się na trunkach, na dobrym jedzeniu i miłym biesiadowaniu. Nie jest tu trudno dobrze zjeść i napić się wybornego wina czy dobrej cavy (odpowiednik francuskiego szampana). O miejscach do tego stworzonych nie muszę nawet wspominać. Pomysł nie był więc zbyt oryginalny. Dobre jedzenie, dobre picie, dobra zabawa.
Wszystko zaczęło się od kupienia winnicy. Grupa biznesmenów złożyła się i w zagłębiu katalońskich winnic, w Penedes, kupiła kilka hektarów ziemi. Tam też powstał pierwszy klub Mas Xarot. Biznesmeni, artyści, lekarze, architekci spotykają się, żeby porozmawiać, przekazać sobie wzajemnie doświadczenia czy osiągnięcia w swoich dziedzinach. Poznać się, nawiązać nowe kontakty biznesowe i towarzyskie, wymienić uprzejmości czy porozmawiać o pogodzie. Po prostu miło spędzić czas.
Przesłanie jest proste. Skoro tak wiele osób spotyka się przy dobrej kawie, to dlaczego nie gromadzić ludzi przy dobrej cavie. Umawiają więc wybrane osoby na cavę, a reszta układa się sama. Prowokują powstawanie kręgów towarzyskich, które mają jakiś wspólny mianownik. Nie ograniczają się więc do bankowców, malarzy czy aktorów. To ma być elita wszystkich dziedzin. I nigdy nie będą to spotkania samych kobiet czy samych mężczyzn. Przede wszystkim różnorodność. Ale snobistyczna albo chociaż wyjątkowa.
Wszystko odbywa się w pięknym i trochę bajkowym otoczeniu. Malutka wytwórnia cavy, na dole linia produkcyjna, a w piwnicach kilka tysięcy leżakujących butelek. Dech zapiera obrośnięte winoroślą patio. W sali na bardzo długim stole, obok win i cav, wykwintne jedzenie.
Wszystko, co proponuje klub w menu, jest wybrane przez komitet selekcyjny. Jedzenie najwyższej jakości, wyprodukowane ekologicznie w małych gospodarstwach. Masowe produkty, choćby najsmaczniejsze, nie mają tu szans zaistnieć. Na liście wybranych można znaleźć kraby królewskie z Kamczatki, pasztet czarny z wątróbki, pasztet z trufli, sobrasadę z Majorki. Trafiają się też znane pozycje, np. na deser – ciastko z sera. W komitecie selekcyjnym zasiadają najlepsi specjaliści w branży.
Miejsce jest wyłącznie dla członków klubu. Oprócz zorganizowanych spotkań klubowicze chętnie, zwłaszcza w niedzielne popołudnia, jadają tam całymi rodzinami i odpoczywają.
Dołączyć do klubu nie jest łatwo. Trzeba otrzymać zaproszenie od dwóch osób i zapłacić 1000 euro wpisowego. W zamian jest dostęp do wybornej cavy i wina w krótkich seriach, specjalnych butelkach i oczywiście do Gran Reserva. O wszystkich poczynaniach i nowościach informuje klubowiczów gazeta „Mas Xarot News”.
Klub Mas Xarot – oprócz Penedes – ma swoje miejsca w Granadzie, Walencji, Palma de Majorka, na Balearach, a nawet w Nowym Jorku. W planach są Rumunia, Rosja i Japonia.
Marka uczestniczy w wielu wydarzeniach kulturalnych i towarzyskich w całej Hiszpanii. Cavą Mas Xarot rozpoczynają się wielkie i ważne premiery w teatrach i operach. Wznoszone są toasty na otwarciu wystaw i wernisaży. Była pita na mistrzostwach golfa w Granadzie. Klub Mas Xarot należy do katalońskich przedsiębiorców zrzeszonych w Grup UE.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA