Historia

Żydowskie „Dziady”, czyli „Dybuk”

Scena zbiorowa z „Dybuka” Szymona An-skiego w Państwowym Teatrze Żydowskim w Warszawie, sezon 1956/1957
Zbiory ŻIH
Swoją wyprawę po Podolu i Wołyniu Salomon Zanwel Rapaport pseud. Szymon An-ski (1863 – 1920) uwieńczył m.in. legendą dramatyczną „Na pograniczu dwóch światów” (1914) graną pt. „Dybuk”.
Dybuk to wedle kabalistycznych wierzeń żydowskich dusza zmarłego, która nie mogąc zaznać spokoju, wnika w ciało żywej osoby. W sztuce An-skiego tym duchem jest Chanon, który wtargnął w Leę.
Oboje byli sobie przeznaczeni przez swych ojców, ale ojciec Lei, bogacz Sender, złamał słowo: oddał ją innemu, więc poniósł karę. Lea umiera. Nie chce bowiem wyrzec się Chanona, choć zostaje zaprowadzona na dwór Cadyka, który daremnie odprawia nad nią egzorcyzmy; oboje zakochani spoczną w jednej mogile na opuszczonym cmentarzu. Dybuk został napisany w dwu wersjach: rosyjskiej i żydowskiej. Rosyjską An-ski przedstawił dyrektorowi Moskiewskiego Teatru Artystycznego Konstantemu Stanisławskiemu, który polecił ją hebrajskiej scenie Habima.
Żydowska wersja sztuki spotkała się z druzgocącą krytyką, co było zapewne przyczyną nagłej śmierci autora. Nad grobem An-skiego (pochowanym w mauzoleum Pereca na warszawskim cmentarzu żydowskim) reżyser Dawid Herman i aktor Abraham Morewski przyrzekli, że wystawią „Dybuka”. Jego premiera w wykonaniu Trupy Wileńskiej (9 XII 1920 r.) w Elizeum w Warszawie była ogromnym sukcesem artystycznym i frekwencyjnym i tak rozpoczęła się światowa kariera sztuki i Trupy Wileńskiej. [wyimek]Tadeusz Boy-Żeleński po spektaklu „Nocą na starym rynku” Pereca w wykonaniu Trupy Wileńskiej:Słusznie powiedział ktoś, że podróże kształcą. Wczoraj wieczór wróciłem właśnie z takiej podróży: pojechałem na ulicę Karową zobaczyć Teatr Żydowski i nie żałowałem tego. Spędziłem zajmujący wieczór i nauczyłem się wielu rzeczy. [...] I uderzyło mnie jedno. Czy to ma jakiś sens, aby żyjąc obok siebie tak mało wiedzieć o sobie, tak zupełnie się nie znać? Grywa się u nas sztuki z całego świata, często błahe i liche, a nie czynimy absolutnie nic dla poznania duszy narodu, z którym jest nam przeznaczone współżycie. („Kurier Poranny”, 1928, nr 296)[/wyimek] „Dybuk” doczekał się też ekranizacji: w 1937 r. nakręcił go Michał Waszyński, który zatrudnił aktorów z Trupy Wileńskiej z Morewskim (Cadyk) na czele. Film zachował się i uchodzi za najwybitniejsze dzieło kinematografii żydowskiej. Równie sławny stał się „Dybuk” (w przekładzie Chaima Nachmana Bialika) w wykonaniu hebrajskiego teatru Habima, w reż. Jewgienija Wachtangowa, wyznaczając zarazem kierunek narodowemu teatrowi izraelskiemu. Ważne miejsce zajął również na scenie polskiej. W okresie międzywojennym dwukrotnie wystawił go m.in. we własnym tłumaczeniu z jidysz Andrzej Marek (Teatr Miejski w Łodzi, premiera 18 IV 1925 r.). Z powojennych wystawień należy wymienić inscenizację Andrzeja Wajdy (w przekładzie Ernesta Brylla) w Starym Teatrze w Krakowie (12 III 1998 r.) oraz Krzysztofa Warlikowskiego (w przekładzie Michała Friedmana) w Teatrze Rozmaitości w Warszawie (6 X 2003 r.). Warlikowski włączył do „Dybuka” An-skiego, „Dybuka” Hanny Krall, dzięki czemu ta stara historia chasydzka została wpisana w doświadczenie Holocaustu i ta wersja jest obecnie najczęściej pokazywanym polskim spektaklem na scenach światowych. „Dybuka” zrealizowała także w Teatrze Telewizji Agnieszka Holland (1999).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL