Historia

Dwudziestolecie międzywojenne: od „5 Rano” do popołudnia

Właściciele i wydawcy dziennika „Hajnt”, od lewej siedzą : S. Jackan, Ch. Finkelsztajn, N. Finkelsztajn, stoją: A. Gawze i A. Goldberg
Zbiory ŻIH
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaczynają się uaktywniać wcześniej wydawane gazety i czasopisma oraz powstawać nowe w wielu miastach, a przede wszystkim w Warszawie, która stała się swojego rodzaju światowym centrum prasy żydowskiej.
Spis, który sporządziłem wg stanu na wiosnę 1939 r. obejmuje 160 tytułów. Samych dzienników w jidysz ukazywało się w kraju 30, z tego osiem w Warszawie, które dysponowały znakomitą bazą techniczną i kadrami. Warszawska prasa, nie licząc dwu popołudniówek („Hajntige Najes” i „Warszewer Radio”) miała zasięg ogólnokrajowy, a nawet międzynarodowy. Prasa żydowska wydawała w języku polskim sześć dzienników (w tym trzy w Warszawie), co się tłumaczy tym, że Żydzi byli także potencjalnymi czytelnikami prasy polskiej.
Jeżeli chodzi o periodyki, zdumiewa ich obfitość. Obok tygodników społeczno-literackich i kulturalnych (m.in. „Welt-Szpigiel”, „Literarisze Bleter”, „Film-Cajtung”) ukazywały się liczne czasopisma partii politycznych, związków zawodowych, ekonomicznych, rodzinnych, poświęconych zdrowiu, dziecku, różnym zawodom, młodzieży, pisma sportowe, lokalne itp. Najważniejszą rolę odgrywała prasa warszawska, przede wszystkim trzy jej dzienniki: w języku żydowskim „Hajnt” (zał. 1908) i „Moment” (zał. 1910), które ukazywały się w okrojonej już objętości do 23 września 1939 r., oraz w języku polskim „Nasz Przegląd” (zał. 1923 – poprzednio: „Nasz Kurier”). W języku polskim ukazywały się jeszcze „5 Rano” (od 1930 „żydowskość” tego dziennika była prawie niedostrzegalna) i „Nowy Głos” (od 1937). Przed 1935 r. było także kilka innych dzienników, ale nie wytrzymując konkurencji, ukazywały się krótko.
Najpoważniejszym dziennikiem żydowskim był „Hajnt” („Dziś”). Dziennik ten uważano za swojego rodzaju instytucję reprezentującą interesy żydowskich warstw średnich. Jak wspomina jego współredaktor Chaim Finkelsztajn – „znajdował się w centrum życia żydowskiego w Polsce”, a jego zespół, nazywany powszechnie od adresu redakcji i drukarni „Chłodna 8”, składał się z ludzi aktywnych w życiu politycznym i społecznym. Najważniejszą rolę odgrywała prasa warszawska, przede wszystkim trzy jej dzienniki: w języku żydowskim „Hajnt” (zał. 1908) i „Moment” (zał. 1910), które ukazywały się w okrojonej już objętości do 23 września 1939 r., oraz w języku polskim „Nasz Przegląd” (zał. 1923 – poprzednio: „Nasz Kurier”) Pod względem politycznym „Hajnt” stał zdecydowanie na platformie niepodległości Polski, zaś w sprawach żydowskich trzymał się linii syjonistyczno-demokratycznej i narodowej. Bronił interesów polskiego żydostwa przeciwko wypadom reakcji, jawnych i ukrytych antysemitów, nie licząc się z represjami, jakie spadały na gazetę ze strony różnych organów rządowych. Gazeta miała zasięg międzynarodowy, m.in. w Paryżu wydawano jego mutację „Pariser Hajnt”. W latach 1929 – 1939 wydawano przy tym dzienniku popołudniówkę „Hajntige Najes” o posmaku bulwarowym i o nakładzie 75 tysięcy egzemplarzy, przynosząc duży dochód, będący podporą finansową „Hajntu” wydawanego przez spółdzielnię „Alt-Naj”, wydającą również tygodniki, m.in. tygodnik ilustrowany „Welt-Szpigiel” (1927 – 1939) oraz „Handelswelt” (1924 – 1939). „Der Moment” był organem fołkistów (ludowców). Robił wrażenie gazety niestroniącej od taniej sensacji. Historycy żydowscy jednak zgodnie uważają, że był to drugi najpoważniejszy dziennik żydowski ze znakomitą publicystyką polityczną i gospodarczą. Dysponował najlepszym wyposażeniem technicznym, posiadał nowoczesne linotypy, maszyny rotacyjne itp. To w 1928 r. duża niemiecka firma, wyposażając „bez grosza pieniędzy” drukarnię w kosztowne urządzenia, omal nie doprowadziła wydawców na skraj przepaści. Od 1924 r. „Moment” rozpoczął wydawanie popołudniówki „Warszewer Radio”, a gdy działo się coś sensacyjnego, drukowano „Dodatki Nadzwyczajne”. Przy tym wydawnictwie ukazywał się m.in. tygodnik „Sport-Cajtung”. Pod względem politycznym „Hajnt” stał zdecydowanie na platformie niepodległości Polski, zaś w sprawach żydowskich trzymał się linii syjonistyczno--demokratycznej i narodowej Organem sfer religijnych był dziennik „Jidisze Togbłat” (1929 – 1939). Warto też wspomnieć o obfitym w sensacje, poczytnym dzienniku „Undzer Ekspres” (1927 – 1939). Do poczytnych dzienników należał też organ socjalistycznego Bundu „Fołks-Cajtung” (zał. 1921). Dziennik borykał się często z trudnościami finansowymi. W kryzysowych sytuacjach gazetę ratował jeden z redaktorów, działacz Bundu, Maurycy Orzech, właściciel wielkiego przedsiębiorstwa włókienniczego... („Bazar Orzecha”). Ostatni numer tej gazety (4 str.) ukazał się 26 września 1939 r. Znakomicie redagowany jako „Organ niezależny” – „Nasz Przegląd” był wydawany m.in. z myślą, że dociera także do czytelnika polskiego, do sfer rządzących i partyjnych różnych odcieni, do których mogą przemawiać w języku dla nich zrozumiałym i przenosić problematykę żydowską na szersze forum. W gazecie prowadzono cotygodniowe dodatki, jak „Mały Przegląd” – pismo dzieci i młodzieży redagowane przez Janusza Korczaka, publikujące materiały nadesłane przez młodych czytelników, „Nasz Przegląd Sportowy”, „Nasz Przegląd Rozrywkowy” (brydż, szachy, szarady, humor), „Nasz Przegląd Ilustrowany”. Ostatni numer – 262 (8932) dziennika ukazał się 20 września 1939 roku. Szkoda, że kilka świetnych tygodników w języku polskim, m.in. „Opinia” (1933 – 1936), „Ewa” (1928 – 1933) uległo likwidacji z powodu permanentnego deficytu. Żydowskie dzienniki w języku polskim były wydawane także w innych miastach, m.in. we Lwowie „Chwila” (1919 – 1939), w Krakowie „Nowy Dziennik” (1918 – 1939), w Łodzi „Głos Poranny” (od 1929 r.) – ale one miały raczej charakter i zasięg lokalny.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL