fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Gwiazdorskie dymki nad Łodzią

W piątek w Łodzi rozpocznie się trzydniowy Międzynarodowy Festiwal Komiksu. Impreza organizowana po raz 19. jest największym świętem fanów historyjek obrazkowych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Rozpoczynający się dziś 19. Festiwal Komiksu potrwa do niedzieli. Jest jedynym świętem dla fanów rysunkowego medium, a taki zestaw gwiazd nie gościł dotąd na żadnej tego typu imprezie w naszej części Europy. Moebius, czyli Jean Giraud, to bez wątpienia najważniejszy europejski twórca komiksowy.
Jego styl graficzny, kojarzony z wprowadzeniem czystej linii (tzw. linge claire), wyznaczył trendy współczesnego rysunku komiksowego. Mistyczny „Incal”, „Feralny Major” czy „Świat Edeny” są tytułami, które podniosły poprzeczkę światowej grafice. Tego spotkania nie wolno przeoczyć. Podobnie jak niedzielnej wizyty Włocha Milo Manary. Mistrz komiksu erotycznego słynie z nawiązywania świetnego kontaktu z publicznością. Z przyjemnością gawędzi o swoich pracach i rzecz jasna, kobietach. Pracował z Fellinim, Prattem, Gaimanem, Almodovarem. Znakiem rozpoznawczym jego twórczości są eleganckie rysunki pięknych, wyuzdanych, świadomych swej potęgi kobiet. Z okazji wizyty obu twórców wydawnictwo Egmont, na którego zaproszenie przyjeżdżają, opublikowało dwa klasyczne już tytuły: „Ar-zach” Moebiusa oraz „HP i Giuseppe Bergman” Manary. Będą miały premierę w festiwalową sobotę. Fanów ucieszy też obecność Grzegorza Rosińskiego. Tym razem jego wizycie nie towarzyszy premiera nowej części „Thorgala”, najpopularniejszej serii w Polsce. Zapewne jednak nie przeszkodzi to długiej kolejce po autografy, które zawsze są nieodzownym elementem spotkań z tym artystą.
Inni wydawcy także zaprosili swoich autorów. Kultura Gniewu – Mawila i Mateusza Skutnika, autora kultowego „Blakiego”, Ladida Books – Nicolasa Robela i Martina Diecka, a Zin Zin Press – czeskich twórców ekranizowanej właśnie powieści graficznej dla miłośników kolei „Alois Nebel”. To nie wszystko. Festiwal jest okazją fetowania 50-lecia powstania Kajka i Kokosza, bohaterów Janusza Christy oraz 75. urodzin Koziołka Matołka. Książeczka Makuszyńskiego ilustrowana przez MarianaWalentynowicza jest pierwszym polskim komiksem.
[ramka][srodtytul]Powiedział dla „Rz” [/srodtytul]
[b]Milo Manara, Autor komiksów erotycznych[/b]
Federico Felliniego poznałem w 1985 roku. Odezwał się do mnie, by powiedzieć, że podobała mu się jedna z moich zadedykowanych mu historyjek. W pracy z nim o wolności twórczej nie było mowy. To on miał kontrolę nad wszystkim, nad każdym kadrem i rysunkiem, nad najdrobniejszym aspektem wizualnym. To były jego scenariusze filmów niezrealizowanych.
Pewnego dnia wezwał mnie do Chianciano, dokąd pojechał z Giuliettą Masiną, by skorzystać z leczniczych wód termalnych. Mieliśmy pracować nad “Podróżą do Tulum”. Dobrze nam szło. Przed wieczorem Fellini poprosił, żebym został na noc. W hotelu nie było jednak wolnych miejsc. Niezrażony, kazał wstawić łóżko do ich sypialni. Spędziłem tę noc, śpiąc w jednym pokoju z Federico i Giuliettą.
Hugo Pratt też był moim mistrzem i przyjacielem. Poznałem go pod koniec lat 60. Napisał dla mnie dwa niesamowite przygodowe scenariusze. Powstało do nich “Indiańskie lato” i “El Gaucho”. Zilustrowałem je, mając pełną swobodę działania. Byłem reżyserem tych projektów.
A obaj byli wspaniałymi facetami. I jako artyści, i jako ludzie.
—not. dm[/ramka]
Program na oficjalnej stronie [link=http://www.komiksfestiwal.com/]www.komiksfestiwal.com [/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA