fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nie batem firmę, to... VAT-em

Równamy do Włochów, drodzy państwo! Niestety, nie w dziedzinie umiejętności naszych piłkarzy ani w szyciu dobrych ciuchów. Równamy w dół w zakresie kiepskich przepisów o VAT.
Zajęliśmy bowiem przedostatnie miejsce, przed Włochami, w rankingu badającym, czy VAT jest w poszczególnych krajach przyjazny dla przedsiębiorców.I choć owa „przyjazność” brzmi w pierwszej chwili nieco wirtualnie, to skutki jej braku są jak najbardziej realne. Przedsiębiorcy nie chcą bowiem inwestować w krajach, w których ryzyko związane z popełnieniem błędu w stosowaniu przepisów o VAT oceniają jako wysokie. A powiedzmy sobie szczerze, prawnych grzechów i grzeszków związanych z tym podatkiem mamy co niemiara...Zacznijmy od jednego z ulubionych żartów przedsiębiorców – jaki jest największy polski port? Właściwa odpowiedź brzmi... Hamburg. Dlaczego? Bo niekorzystne przepisy o VAT od importu powodują, że firmom bardziej opłaca się dokonywać odpraw celnych w Niemczech, na czym nasz budżet traci miliony złotych.Inny przykład: nadal nie znieśliśmy ograniczeń w odliczaniu VAT od firmowych samochodów oraz kupowanego do nich paliwa – nie pomogło nawe...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA