fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Prokuratorzy skarżą się na reformę dot. referatów

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Prokuratorzy skarżą się, że reforma, która miała ulżyć im w pracy, nie zadziałała. Potrzebne są kolejne zmiany.

Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP pisze do Bogdana Święczkowskiego, prokuratora krajowego, i pyta, co się dzieje z przepisem dotyczącym obowiązkowego referatu dla wszystkich śledczych – od Prokuratury Krajowej do rejonu. Ten zapewnia, że analizuje obciążenie i nie wyklucza zmian. Pismo to efekt skargi prokuratorów, którzy mieli mieć mniej pracy, a nie mają.

Obietnice bez pokrycia

Związkowcy kwestionują stosowanie przepisów regulujących jedną z podstawowych zasad reformy prokuratury: każdy śledczy miał mieć swój referat. Skorzystać na tym miały głównie prokuratury rejonowe, które prowadzą ponad 99 proc. wszystkich postępowań przygotowawczych. Tak się nie stało.

„Na terenie całego kraju występują dysproporcje w obciążeniu liczbą spraw przypadających na jednego prokuratora. W 11 prokuraturach regionalnych dysproporcja ta mieści się w przedziale od 1,65 do 4,24 spraw na jednego śledczego. W okręgowych jest jeszcze większa. Średnio od 1,17 do 5,33 spraw na jednego prokuratora. W dziesięciu spośród 45 prokuratur okręgowych obciążenie przekracza cztery sprawy na jednego śledczego" – pisze Związek Zawodowy.

W piśmie do Prokuratury Krajowej związkowcy informują też o niepokojącej liczbie spraw przejętych z rejonu do dalszego prowadzenia przez prokuratury regionalne oraz okręgowe.

W regionalnych dysproporcja między sprawami, o których przejęcie zwracały się prokuratury podległe, mieści się w przedziale od 0,2 proc. do 52 proc. Większość jednostek przejęła kilkanaście procent spraw. W prokuraturach okręgowych, przy uwzględnieniu spraw przekazanych do jednostek podległych, dysproporcja jest jeszcze większa i wynosi od 38 do nawet 122 proc.

Źródłem problemów jest praktyka. Przykłady? Prokuratury wyższego szczebla często przyjmują, że stan zaawansowania procesowego sprawy, którą miałyby przejąć, jest przeszkodą ze względu na ekonomikę procesową. Często też dochodzi do wyłączania niektórych prokuratorów, ulokowanych głównie w wydziałach sądowych, z prowadzenia i nadzorowania spraw. Kolejny powód to występująca w niektórych jednostkach szczebla regionalnego i okręgowego praktyka nieproporcjonalnego podziału obowiązków wynikających z obsługi dyżurów zdarzeniowych (jest tam mniej dyżurów niż w rejonie). I kolejny – fikcyjna realizacja zasady obowiązkowego referatu poprzez dekretowanie na niektórych prokuratorów spraw niewymagających większego nakładu pracy i nieobsadzanie wokand przez śledczych kierujących jednostkami, w których przewidziany jest obowiązkowy udział w rozprawach.

Przepisy do poprawki

Powodzenie reformy w sferze jej najważniejszych założeń uzależnione jest od działań naprawczych prokuratora krajowego – piszą związkowcy.

– Prokurator krajowy może wydać zarządzenie, wskazując np., że sprawy gospodarcze, w których szkoda przekracza milion złotych, mają być prowadzone przez prokuratury okręgowe, i to bez względu na interpretację, czy należą one do poważnych – uważa prokurator Tomasz Salwa, rzecznik prasowy Związku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA