Służba zdrowia

Na razie nie będzie ustawy w sprawie in vitro

Spór wybuchnie, gdy eksperci zaproponują, jak rozstrzygnąć w Polsce kwestie sztucznego zapłodnienia
Wczoraj odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu, w którego obradach wziął udział premier Donald Tusk. Zespół ds. bioetyki powołano, by zajął się przygotowaniem ratyfikacji przez Polskę konwencji bioetycznej Rady Europy.
– Nie będziemy się zajmować pracami nad odrębną ustawą w sprawie zapłodnienia in vitro – mówi „Rz” szef zespołu ds. bioetyki przy Kancelarii Premiera poseł PO Jarosław Gowin. Zespół ma m.in. określić zakres zastrzeżeń do konwencji (ma do tego prawo każdy kraj ratyfikujący), konieczne zmiany w ustawodawstwie oraz rekomendacje do ustawy wprowadzającej przepisy w życie. – Najwięcej emocji wzbudzą rekomendacje do ustawy, bo znajdą się w niej rozstrzygnięcia dotyczące zapłodnienia metodą in vitro – uważa Gowin.
Wcześniej poseł PO zapowiadał, że zespół przygotuje odrębny projekt ustawy w sprawie in vitro. Mówił też o tym premier Donald Tusk, który zapewniał, że taka ustawa może być gotowa jeszcze w tym roku. Jednak część członków zespołu była przeciwko opracowaniu ustawy i uznała, że wystarczy, jeśli przygotują do niej założenia. Emocje wzbudzał też sposób podejmowania decyzji. Mają zapadać większością głosów. – W przyszłości nie unikniemy głosowań – mówi Gowin. Zapewnia, że każdy z członków zespołu będzie mógł zgłosić zdanie odrębne. Przypomnijmy, że w jego skład wchodzą prawnicy: prof. Andrzej Zoll, prof. Eleonora Zielińska, dr Włodzimierz Wróbel, dr Maja Grzymkowska i dr Leszek Bosek. Są też profesorowie biolodzy i lekarze: Andrzej Paszewski, Ewa Bartnik, Krzysztof Marczewski, Jacek Zaremba i Jerzy Umiastowski, oraz profesorowie etyki i teologii: Barbara Chyrowicz, Jacek Hołówka, Zbigniew Szawarski, pastor Marcin Hinz i ks. Franciszek Longchamps de Berier. Zespół będzie podejmował decyzje większością głosów – Skład komisji gwarantuje, że premier pozna różne punkty widzenia na kwestie związane z bioetyką – uważa etyk prof. Magdalena Środa. Jej zdaniem dobrze, że zespół nie będzie na razie pracował nad ustawą o in vitro. – Zanim przyjmiemy jakieś rozwiązania prawne, potrzebna jest szeroka dyskusja społeczna, aby ludzie wiedzieli, o czym mówimy – dodaje. Zdaniem ojca Andrzeja Rębacza, krajowego duszpasterza rodzin, zbyt dużą wagę przywiązuje się do sprawy in vitro. – Lepiej by było, gdyby większy nacisk położono na wsparcie nowych metod leczenia bezpłodności, które są tańsze i skuteczniejsze niż in vitro – przekonuje. masz pytanie, wyślij e-mail do autora j.strozyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL