Euro 2012

Kobieta, która zadba o wizerunek Euro 2012

Katarzyna Meller
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Córka byłego szefa MSZ Stefana Mellera i siostra naczelnego „Playboya” będzie rzeczniczką spółki PL 2012
– O Kasi mogę mówić tylko w samych superlatywach. Jest osobą energiczną, komunikatywną, znakomicie zorganizowaną. Praca z nią to prawdziwa przyjemność – mówi Iwona Maruszak, prezes zarządu fundacji organizującej doroczny charytatywny bal dziennikarzy. Katarzyna Meller jest w zarządzie fundacji. – Nie bez znaczenia, szczególnie dla panów, jest też jej świetna prezencja – dodaje.
Teraz przed Katarzyną Meller nowe wyzwanie. W czwartek oficjalnie zostanie rzeczniczką spółki PL 2012. Ma odpowiadać za dobry wizerunek polskich przygotowań do Euro.
Jej znajomi i rodzina są przekonani, że świetnie sobie poradzi. – Z naszej rodziny to właśnie Kaśka jest najbardziej poukładana – mówi jej brat, dziennikarz, redaktor naczelny „Playboya” Marcin Meller. – Dlatego nasz tata zawsze z wszystkimi sprawami rodzinnymi, a dotyczącymi kwestii finansowych czy organizacyjnych, zwracał się do niej. Katarzyna Meller ukończyła anglistykę na UW. W trakcie studiów wyjechała do Paryża na Sorbonę, żeby również studiować anglistykę oraz historię sztuki. Mówi biegle po angielsku i francusku. Po studiach zaczęła pracę w agencji koncertowej Jamboree. – Przez chwilę pracowałam też w Orlenie, ale to była totalna porażka. Tam się pracuje jak w fabryce, gdzie o ósmej rano podbija się kartę i patrzy, jak szybko skończyć. To nie było dla mnie – mówi. Trafiła do Agory. Przez ponad cztery lata była prezesem fundacji przyznającej literackie nagrody Nike. Odpowiadała za sprawy organizacyjne i finansowe. – Niemal w 100 procentach obecna pozycja nagrody w mediach i na rynku wydawniczym to jej zasługa – można usłyszeć w fundacji. Jak sama podkreśla, fakt, że ma dwóch braci, musiał sprawić, że zaczęła się interesować piłką nożną. – Z przyjaciółmi regularnie spotykamy się w jednej z warszawskich winiarni i oglądamy mecze – mówi. Jej ulubioną drużyną jest FC Barcelona. Sama też uprawia sport. Od dziewięciu lat trenuje karate kyokusin. Poza tym jeździ na nartach, nurkuje, a nawet skacze na spadochronie. – Drzwi do wszystkich mediów i warszawskich salonów stoją przed nią otworem. Jeśli ona nie da rady przekonać mediów, że przygotowania do Euro idą dobrze, to nikt tego nie zrobi – mówi jej znajomy. Częściowo podziela to Marcin Meller: – Może być tak, że choćby nie wiem jak Kaśka się starała, to jeśli coś pójdzie źle z przygotowaniami, nawet dobry PR nie pomoże. Sama jest większą optymistką. – Spotkałam w spółce PL 2012 ludzi kompetentnych i pełnych entuzjazmu. Wierzą, że musi nam się udać.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL