fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Linie lotnicze i lotniska

Lotniska: Linie lotnicze chcą napychać sobie kieszenie

Bloomberg
Linie lotnicze i tak mają u nas rabaty na opłaty lotniskowe. A jeszcze większe obniżki nie przełożyłyby się na niższe ceny biletów lotniczych - wskazują zarządcy portów lotniczych

Dyrektor generalny europejskiego oddziału Międzynarodowego Stowarzyszenia Portów Lotniczych (Airports Council International, ACI) Oliver Jankovec ustosunkował się do pretensji, które pięć głównych przewoźników europejskich przedstawiło w czasie konferencji w Brukseli. Szefowie Lufthansy, IAG (British Airways, Iberia, Vueling), EasyJeta, Ryanaira i Air France-KLM jako jeden z problemów hamujących rozwój linii lotniczych wskazali zbyt wysokie opłaty lotniskowe. Zaapelowali do unijnej komisarz ds. transportu Violety Bulc między innymi o wprowadzenie nowych regulacji dotyczących zasad naliczania tych opłat. Ocenili, że ceny korzystania z portów lotniczych stanowią od 8 do 20 procent wszystkich kosztów przewoźników (czytaj: "Europejskie linie lotnicze idą na wojnę z UE").

Jankovec podkreśla, że przewoźnicy nie płacą dziś pełnych opłat za korzystanie z infrastruktury portów lotniczych, a przychody z opłat pobieranych od linii i pasażerów nie pokrywają kosztów operacyjnych lotnisk - są o 3 miliardy euro rocznie za małe. ACI wskazuje też, że lotniska konkurują ze sobą, właśnie obniżając opłaty.

Martin Riecken, dyrektor działu komunikacji Grupy Lufthansa na Europę, odpowiada, że linie lotnicze nie mogą wybierać między lotniskami tak, jak klienci wybierają między ofertami przewoźników. – Jeśli cena Lufthansy okaże się dla pasażera nieodpowiednia, może skorzystać z usług innej linii lotniczej. W wypadku przewoźników i portów takiego wyboru nie ma – mówi. A rzecznik prasowy Lufthansy zwraca uwagę, że lotniska stale podnoszą ceny za korzystanie ze swojej infrastruktury, jednocześnie nie dając nic w zamian. Przewoźnicy, w tym Lufthansa, nie widzą, aby usługi, za które trzeba coraz więcej płacić, były ulepszane.

Linie lotnicze użyły też argumentu, że obniżenie opłat lotniskowych przyniosłoby konsumentom oszczędności rzędu 1,5 miliarda euro rocznie, bo o tyle mniej zapłaciliby za bilety. ACI odpowiada na to, że linie lotnicze doliczają pasażerom wyższe opłaty niż wynosi ich rzeczywisty koszt (źródło: Impact of Airport Expansion Options on Competition and Choice – Frontier Economics, April 2014), co pozwala przypuszczać, że obniżenie opłat lotniskowych nie wpłynęłoby na ceny biletów, a dodatkowe zyski trafiałyby do kieszeni udziałowców przedsiębiorstw lotniczych, a nie dla pasażerów.

ACI zwraca także uwagę, że obniżenie opłat spowodowałoby, że porty lotnicze przestałyby inwestować w poprawę jakości usług, w tym zwiększanie przepustowości. To w z kolei przyniosłoby utrzymanie na lotniskach hegemonii najważniejszych linii lotniczych i ograniczyłoby konkurencję. – Najwięksi przewoźnicy już korzystają z darmowego lunchu, teraz oczekują darmowego obiadu – mówi Oliver Jankovec. – Bądźmy szczerzy, to, co dobre dla linii lotniczych, niekoniecznie musi być korzystne dla pasażerów. Przypuszczanie, że pasażerowie odczuliby w cenach biletów obniżenie opłat lotniskowych jest po prostu śmieszne.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA