fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Żydowscy sportowcy w II RP

Szapsel Rotholc (pierwszy z lewej) w trakcie walki z Seubertem w meczu bokserskim Warszawa – Monachium w listopadzie 1938 roku
NAC
Na szachownicy, w ringu i na narciarskiej skoczni żydowscy sportowcy bywali w dwudziestoleciu najlepsi w Polsce. Potem walczyli o życie podczas wojny. Jeśli przeżyli, w większości wyjechali. Polska ich bolała.

Marzec 1956 roku. Trzej wędrowcy w pośpiechu ruszają w drogę przez góry. Chcą się przedostać z Francji na włoską stronę Alp, do Courmayeur. Dopada ich ciężka burza śnieżna, nie mają szans. Ratownicy z Chamonix znajdują ich ciała w Vallee Blanche – słynnej Białej Dolinie. Wszyscy zamarzli. Pierwszym okazuje się lokalny przewodnik górski. Drugim – Fryderyk Ebel, polski Żyd, znany jako „König der Goldschmugler" – król przemytników złota. Trzeci to Henryk Mückenbrunn.

Człowiek bez kości


W lutym 1933 roku Mückenbrunn był jednym z reprezentantów Polski na żydowskiej olimpiadzie, tzw. Makabiadzie (oficjalnie: I Zimowe Igrzyska Wszechświatowego Związku Makkabi), w Zakopanem. Imprezie towarzyszyło olbrzymie zainteresowanie, organizatorzy ostrzegali, że kto nie rezerwował miejsca, nie ma po co przyjeżdżać, wolnych kwater brak. I rzeczywiście – pod Giewontem były tłumy kibiców. Na trybunach powiewały flagi z gwiazdami Dawida i transparenty z napisami po hebr...

REKLAMA
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA