Polityka

Kłótnia Moniki Olejnik i Janusza Palikota

Janusz Palikot
Fotorzepa
Monika Olejnik i Janusz Palikot pokłócili się w porannej rozmowie Radia Zet. Polityk powiedział, że Polska nie powinna wydawać pieniędzy na zbrojenia. Olejnik zapytała go, czy jest pacyfistą, czy tchórzem.

– To jest patriotyzm. Odwagą jest nie dać się zabić! Pani żyje w tym naiwnym, prostym patriotyzmie – odpowiedział Palikot.

Kandydat w wyborach prezydenckich stwierdził, że jako jedyny kandydat „argumentował, że Bronisław Komorowski i Andrzej Duda kierują się tą samą logiką – „ofiar, krwi i zbrojeń" - w podejściu do bezpieczeństwa państwa. Monika Olejnik zapytała, czy Polska nie powinna się zbroić i czekać na Rosję, Palikot odpowiedział pytaniem, czy dziennikarka chce „kolejne miliony Polaków wysłać na śmierć?".

– Broń? To będzie mięso armatnie! Budowanie więzów na emocjach związanych z przelaną krwią i ofiarami było możliwe, kiedy nie mieliśmy państwa – mówił Palikot. Jego zdaniem zbrojenie Polski oznacza większe straty wojenne w przypadku konfliktu militarnego z Moskwą, którego polska armia nie jest w stanie wygrać - mówił polityk.

Wydajmy 135 miliardów na wprowadzenie euro. Będziemy bezpieczni

Janusz Palikot mówił, że nowożytne podejście do polityki bezpieczeństwa oznacza związanie ekonomiczne Polski z Zachodem, m.in. przez wejście do strefy euro. – Wydajmy 135 miliardów nie na armię, tylko na wprowadzenie euro i zmniejszenie skutków z tym związanych. Będziemy bezpieczni – mówił lider Twojego Ruchu.

Jako przykład Palikot podał Grecję, która jest w unii walutowej. – Jeżeli Polska będzie w strefie euro, to Angela Merkel będzie jeździć do Warszawy, tak jak teraz jeździ do Aten. Polska będzie bezpieczna, jak będzie powiązana gospodarczo z Berlinem – argumentował.

Tłumaczył, że w ten sam sposób można walczyć o Ukrainę. – Decydować będą czynniki ekonomiczne, a nie jakieś symbole, przelana krew, umowy i „za wolność waszą i naszą". To są bzdury z dziewiętnastego wieku – podkreślił Palikot i dodał, że dotychczasowe „wymachiwanie szabelką" przez Polskę „nic nie załatwiło i Ukraina nie jest od tego ani trochę bardziej bezpieczna".

Znów wysłać konie na czołgi? Z czym do ludzi!

Monika Olejnik oskarżała Palikota o tchórzostwo. - Pan by nie poszedł walczyć za ojczyznę? – pytała. - Nie. Polski trzeba bronić, o Polskę trzeba walczyć, ale nie przelewać za nią krew. Przelewanie krwi to tchórzostwo, prawdziwa odwaga to nie dać się zabić – odpowiedział Palikot.

- Pan by nie wziął udziału w Powstaniu Warszawskim? Zwiałby pan? – pytała Olejnik. – Pani żyje w tym naiwnym, prostym patriotyzmie, w którym rozrywa się koszulę i daje zabić. Będą pomniki, a ta krew będzie przekleństwem następnych pokoleń! – odpowiedział Palikot.

Kiedy polityk podkreślił, że polska armia jest słaba i nie zapewni krajowi bezpieczeństwa, Monika Olejnik porównała go do Tadeusza Rydzyka, który mówił o słabości militarnej kraju. – Tyle mam wspólnego z Rydzykiem, co Komorowski z Wolterem, a Duda z Casanovą – odpowiedział Palikot.

Źródło: Radio Zet

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL